Grupy >> ŻYCIE >> Forum >> Kto dzisiaj zrobił dobry uczynek?:)
Autor Wypowiedź
Nie masz nic do powiedzenia, oprócz banałów. Przyjmujesz to? Musiał ci to ktoś w końcu powiedzieć. I to nie jest piękna przejrzystość, tylko banał goniący komunał, żeby była jasność. IMHO w ten sposób staniesz się tylko wygodnym narzędziem w rękach sprytnego i stroniącego od ckliwości borowika, bo przecież w chrześcijańskości wam po drodze. Różnią was niuanse, czyli podejście religii do państwa etc, nie jest ci trochę zwyczajnie głupio?

25 czerwca 2018, 15:28:21
Duszno w tym uber taxi. Zajrzyj do jednej z bram na Grochowie i zawołaj w studzienkę nadczłowieku, to sprowadzą Cię chłopaki na ziemię. Dla mnie jesteś zbyt powierzchowny na głębszą rozmowę. Jeśli po kilku fakultetach o Gombrowiczu (bez znajomości jego powieści, dramatów, pamiętników), tworzysz jakiegoś mema, w którym próbujesz heheszkować, to o czym mielibyśmy rozmawiać? O filozofii Nietzschego, którą wypaczasz, bo czytasz z poziomu baloniastego "ja"? Pewnie tyle z jego filozofii skumałeś, co i Adolfo. Perfekcjonizm, ten Wasz nieśmiertelny papa, wychował już wielu sadystów. Kup butlę z helem i swojego klocowatego guru wyślij w kosmos.

25 czerwca 2018, 17:57:01
Jak wstrzymijesz wciąż oddech to duszno, nie dziw się. Cieszy, że coś się w tobie jednak rusza. Szkoda, że tak chaotycznie - raz polecasz mnie jako erudytę w kwestii filozofii Nietzschego, teraz mówisz coś tak naprawdę tylko uszczypliwego. Popraw to. Gombrowicza aż znam dobrze, aż dziwię, że byłem w stanie tyle jego elukubracji wyczytać i nie zwymiotować od jego nihilizmu. Moja krytyka wyrażająca się w memach doskonale uderza w słabe strony tej swojeskiej myśli mędrca z Buenos, który nie mówię, że nie miał nic ciekawego do powiedzenia, ale widział w sporym uproszczeniu. I w te uproszczenia uderzam. Zwróć dobrze uwagę. Co to "psychologów" to oni są pionkami, i ty doskonale o tym wiesz. Skopią mi twarz i rzeczywiście "zrównają" z ziemią, no i co, coś mi się stało kolego? Jak miałem ochotę ich wyzyskiwać dla swojego wzrostu tak nadal mam. Szybko się widzę poddajesz, pamiętaj jak dostaniesz plombę, to nie spierdalaj, tylko idź na siłkę a później na trening MMA. Tak jak napisałem wcześniej, wyrzuć ten cały francuski syf z głowy (postmodernistyczny), bo to moda, fałdek sklecony na szybko z oryginalności i kabotynizmu, jak chcesz mi dać w ryj, to mi sam wymierz "justice" nie posiłkuj się troglodytami.


25 czerwca 2018, 20:15:01
Żadna przemoc. To był przykład, jak często się kończy w praktyce zadzieranie nosa. Po prostu spuść z tonu. Bądź człowiekiem, kumplem, gadaj normalnie, nie stawiaj się ponad. Może i Cię polecałem, wierzyłem, że Zaratustrę czytałeś z jakimś poziomem współczucia wobec autora, który jednak był człowiekiem mocno schorowanym. Zdaje się, że w Twoim słowniku słowa takie jak współczucie, miłość, są zwyczajnie obciachowe, niemęskie. I tu błąd Panie uber

25 czerwca 2018, 20:32:36
Serce, odrzuć pedagogikę wstydu, i tkwienia w marazmie, sądzę, że jesteś młodym, mądrym człowiekiem, nieco jednak niefrasobliwym (chodzi mi o sprawy biznesowe) trochę zbuntowanym przeciwko prawdziwym mechanizmom duchowego życia. Spoko. Pamiętaj, nie daj sobie wmówić, że przemoc, albo rywalizacjonizm są niemęskie, na współczuciu świat się nie kończy, ten piękny jedyny świat, a wiem co mówię bo potrafię malować lepiej od van Gogha. Do później.

25 czerwca 2018, 21:40:49
Ten piękny jedyny świat jest znacznie bogatszy i nie trzeba go słówkami odcedzać. Pa.

25 czerwca 2018, 21:42:00
Tak świat jest piękny, nasze ciało tez jest piękne, ale nasze mysli nie sa i należy je kontrolować, żeby wszystko grało ;)

25 czerwca 2018, 22:15:49
Poruszasz finanse na portalu literackim? Bankier-wierszokleta? Ja Tobie powiem, że mam dwa pojazdy, wygodny kąt, mam co wrzucić do gara, a Ty napiszesz, że wjebałeś się w kredyt na nowego suva, i masz złoty zegarek, którym odmierzasz dedlajny w korpo? Świetnie. Jesteś Dostojny.

Co wiesz o rywalizacji? Walczyłeś kiedyś o życie? Biłeś się na ulicy? Nie sądzę. Gdybyś coś przeżył i przerobił, byłbyś szlachetniejszy, mniej powierzchowny.

25 czerwca 2018, 23:21:41
Tak jakby myśli były przybyszem spoza świata, to by było dopiero, żyć, nie umierać (sic!).

25 czerwca 2018, 23:52:10
Nieważne skąd płyną. Liczy się to, że potrafią zrujnować życie.

26 czerwca 2018, 00:12:30
26 czerwca 2018, 01:37:49
26 czerwca 2018, 09:11:54
26 czerwca 2018, 10:33:29
Uśmiechnij się, rządzimy. :)

26 czerwca 2018, 10:36:23
Stary, ja się miotam rzucając fajki, a Ty mi o jakiejś władzy nam innymi trujesz. Uważaj, zaraz tu przyleci Valerka z histerycznym śmiechem i nakryje Cię spódnicą, więc czujny bądź, jeśli faktycznie nosisz drogie dodatki typu złoty zegarek - ona na to leci. A do mnie? Do mnie zaraz Jan wparuje z klapkami, i znów będę siedział na łóżku jak Bill Murray z posteru Lost in Translation (no chyba, że się wreszcie zlitował).

https://www.youtube.com/watch?v=aF6PuBMPcDQ

26 czerwca 2018, 11:11:26
Fajki polecam rzucić, udało mi się ok. 4 lat temu i teraz regularnie maratony i półmaratony sobie biegam. Polecam.

Nikt ci nie broni siedzieć na łóżku jak Murray, tylko najpierw trzeba mieć troszkę w portfelu, żeby pozwolić sobie na tak fajny hotel, w którym można spotkać prześliczne zagubione filozofki. Ergo - należy rządzić :)

P.S. Nie przejmuj się tutejszymi chrześcijanami, rób swoje.

26 czerwca 2018, 11:31:20
26 czerwca 2018, 11:33:17
Naprawdę uważasz, że spanie w lepszych hotelach jest prestiżowe? To jest niezłe, ale przez chwilę. Uwierz, że można mieć tego dosyć, i marzyć jedynie o własnej pościeli. Lubisz hotelowe żarcie? Spróbuj się tym żywić dłużej. Może jeszcze nie znasz dobrze takiego życia, dlatego imponują Ci pokoje na kartę. Portfelem ściągniesz dziwnych ludzi, jeśli nie masz w sobie czegoś więcej.

Od dzieciaka ćwiczyłem, także w wieku dwudziestuparu sztuki walki - lat kilka. Później pochłonął mnie inny tryb życia, ale powoli to zmieniam. Miałem poważną kontuzję w tamtym roku, ale jest już lepiej. Na razie odstawiłem chlanie. Gratuluję maratonów.

26 czerwca 2018, 12:02:46
Serduszko, bogactwo duchowe jest ściśle, powtarzam - ŚCIŚLE powiązane z bogactwem materialnym (choć jak już wiesz nie jestem zwolennikiem takiego logocentrycznego rozstrzygnięcia w sztuczny sposób wycedzającego materię od ducha i na odwrót), dobra sztuka zdarza się rzadko bez pokaźnych nakładów finansowych, niczego to jednak nie dowodzi. Ja rozumiem, że takie, a nie inne zdarzenia życiowe przedstawiły ci "kasę" w złym świetle, normalka, takich jak ty przypadków na kopy. Nie ma co się jednak buntować przeciwko majestatowi wynikającemu z bogactwa. Różne ruchy stygmatyzują oczywiście wszelką akumulację majątku, ale ja ci mówię, bądź wrażliwy i miej kupę pieniędzy. Portfelem ściągniesz dziwnych ludzi, ale bez portfela ściągniesz dziwaków.

„Bogactwo jako źródło szlachectwa rodowego. - Bogactwo z konieczności wytwarza rasę arystokratyczną, ponieważ pozwala wybierać najpiękniejsze kobiety, opłacać najlepszych nauczycieli, pozwala człowiekowi na zabiegi czystości, pozostawia czas na ćwiczenia fizyczne i przedewszystkiem pozwala unikać ogłupiającej pracy fizycznej. W tem znaczeniu wytwarza wszystkie warunki, żeby sprawdzić iż po upływie kilku pokoleń ludzie zachowują się, a nawet postępują dostojnie i pięknie”.

F. Nietzsche, Ludzkie arcyludzkie, tłum. Konrad Drzewiecki, Wydawnictwo „bis”, Warszawa 1991, Rozdział ósmy, Rzut oka na państwo, s. 388.


P.S. Wróć więc do treningów, ja chętnie z tobą pobiegam i "pokulam się".

26 czerwca 2018, 12:42:37
Borkoś, przestań się wygłupiać. Może przeczytałeś jakiś "Sekret", "Bogaty ojciec, biedny ojciec", może zaliczyłeś szkolenie marketingowe u jakiegoś coacha i teraz cwaniakujesz. Popełniasz ten sam błąd, który większość ludzi w internecie popełnia. Zakładasz, że masz lepszy wgląd we własny umysł niż inni. Uwierz w drugiego. I cały czas powtarzam - spuść powietrze. Nie tędy droga.

ps. Wolę samotne treningi. Chodzę płynnie, szlachetnie

26 czerwca 2018, 12:52:06
No i widzisz Serce, my tu tak w koło Macieju. Ja nie mam czegoś takiego jak "umysł". Mój umysł jest nierozerwalnie scalony z każdą cząstką mojego ciała, więc nie wiem, co masz na myśli mówiąc "umysł" (?). Ty, sc. ty, że ja błądzę, ja, że ty upraszczasz, mnie tam rybka, baw się nadal w kotka i myszkę. A i tak wszyscy staniemy przed nieomylnym Sędzią Życia - Dionizosem. Szkoda mi już twarzy wyginać, dobrze było tak, czy siak pogadać, idę pobiegać 12 km. Ja nie będę cię przekonywał w wieczność (ani nikogo, oprócz siebie). Po prostu będę nadal rządził, jeśli ty nie chcesz iść ze mną. :) Nie zadręczaj się tak, zacznij po prostu żyć i cieszyć się przewagą, którą masz nad innymi.






26 czerwca 2018, 13:01:05
Zachwycasz się tą jednorodnością jakbyś odkrył nowy ląd. Już kiedyś padło to pytanie: Do czego sprowadza się jedność, gdy się o niej mówi? Oczywiście, że umysł i ciało są połączone, są współzależne, a mówienie o nich w oderwaniu od siebie prawie zawsze jest uproszczeniem, którego Ty, dostojnie się wystrzegasz. Raz się przydaje analiza, innym razem synteza, a jeszcze innym razem śmiech z obu (otwórz Filiberta dzieckiem podszytego). Jeśli nie zapomnisz o sercu, o tej sferze, znajdziesz się w jeszcze innej czasoprzestrzeni. Na razie znajdujesz się na poziomie bardzo egotycznym, który akurat w danej chwili, na tym etapie, może być dla Ciebie korzystny. Na tym poziomie Nietzsche mocno przemawia, i chyba nie ma sobie równych. Miłych kilometrów.

https://www.youtube.com/watch?v=6c-RbGZBnBI

26 czerwca 2018, 13:49:49
Polis

Tanto nomini nullum par elogium.
(Mając takie imię, nie potrzeba żadnych mów pogrzebowych)

Inskrypcja na nagrobku Niccolò Machiavellego.

Jakże pragnąć, gdy żądza
nie daje spokoju,
wynieść się Stąd
odlać krew, bo cieknie
przytulić się do ciepła
oczu najgorętszych
cóż, i ja kocham ich żar,
który topi przeczucie słabe,
że ojczyźnie piersi nie nadstawię,
co sądzi: "myśl za siebie";
gdzie mój Urząd, tam
nadludzkie zwyczaje
stąpając w Niemożliwe,
gdzie marzyć nie muszę:
i być rozkrwawionym
żywym — żywym
to wielki przywilej.

Trawestacja wiersza Williama Butlera Yeatsa "Polityka".

26 czerwca 2018, 16:53:43
Twa miłość zmieni klasztor w knajpę.
Bazar idoli wybuchnie przez nią płomieniem.
Ręce Twego smutku jak złodzieje,
swą drogę znajdą pośród wszystkich przeszkód
i pochwycą nas na tym, i na tamtym świecie.

Rumi (tłum. Adam Szyper)

27 czerwca 2018, 15:06:18
I jak tu nie rzucić się prosto w te fale,
Które mogą również twoje ręce przyjąć za wiosła.

I choć nimi wody nie powstrzymasz. I My też nie powstrzymamy —
Lepiej nie czekajmy, aż morze obmyje nas —
Jak ten Przyjaciel do nas chłodno mówił,
Językiem, przed którym miała drżeć ziemia.
Nie Wszystko jest w twoich rękach.

28 czerwca 2018, 15:32:12
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się