Grupy >> Zaświecia i Zaświaty >> Forum >> Jan Stanisław Kiczor (1947-2018)
Autor Wypowiedź

Jan po niebie przemieszcza się ciuchcią
podśpiewując pod nosem
"Kiedy ranne" albo "Dzisiaj w Betlejem"

Pod serdakiem zadekowana piersiówka
gdy aniołkom prezentuje swój uśmiech
niczym żeton na gapę

Jan Stanisław – wprost duszy dusza
przepogodny – złego słowa nie powie
nawet na ucho

A połoniny dymią jak te jego Marlboro
a w Beskidzie się srebrzy Babia Góra
a rajscy poeci witają druha

20.02.2018



20 lutego 2018, 22:35:20
[*]

20 lutego 2018, 23:46:07
O kurcze :( [*]

21 lutego 2018, 07:05:22
[*]

23 lutego 2018, 09:01:40
Od początku - słowa Jan Stanisław Kiczor,
muz. Andrzej Zarycki śpiewa Anna Maria Adamiak

https://www.youtube.com/watch?v=sjZz27n3MGs

23 lutego 2018, 09:16:03
26 lutego 2018, 09:13:18
"Dzisiaj pogrzeb Janka Kiczora. Niestety nie będę go żegnał na cmentarzu, bo zatoki mi się odezwały. Temperatura poszła w dół – i wystarczyło [...]" - i dalej z okazji pogrzebu kolegi Leszek Żuliński o sobie. O szybie samochodowej, że zamarzła i dała początek zatokom. O zimach, że inne niegdyś bywały. O ogrodzie, że lubił, ale już nie lubi. O zmęczeniu i starzeniu odkrywczo: "A starzenie się, to z kolei zwiastun schyłkowości". I o Janku, że też się starzał i przeprowadzał.
No niby wiadomo, że najciekawszym tematem człowieka - twórcy, tematem najbliższym, najbardziej wnoszonym - jest on sam. On sam dla siebie i sam wobec świata. Ale żeby do tego stopnia ?!

27 lutego 2018, 09:33:25
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się