Grupy >> Wiadomości Literackie >> Forum >> Tadeusz Różewicz nie żyje
Autor Wypowiedź
Dzisiaj zmarł ostatni z wielkich polskich poetów - Tadeusz Różewicz. Liternet powinien się okryć żałobą. :(

24 kwietnia 2014, 11:55:14
.

24 kwietnia 2014, 12:31:01
.

24 kwietnia 2014, 12:53:46
A czemu Liternet ma się niby okryć żałobą? Różewicz tu publikował, czy jak? Cenił Liternet? Dajcie se siana, co miał Różewicz do powiedzenia, to dawno już powiedział. Akurat w rozwój poezji nie wierzył, a z najnowszej liryki - jak miał się w zwyczaju chwalić - cenił "Treny" Kochanowskiego.

Ja gościa osobiście nie znałem, płakać nie będę. I śmieszą mnie łzy kogokolwiek spoza kręgu jego znajomych. Warto sobie powspominać najlepsze momenty w jego karierze, przypomnieć o dorobku, może pokusić się o jego (re)interpretację, ale łzy? Umarł starszy człowiek zwykłą koleją rzeczy na tej podpupconej planecie.

24 kwietnia 2014, 12:55:11
Płakałbym bo Rafale Różewiczu, który tu publikuje, a jeszcze debiutu nawet nie zaliczył (ale książka już w drodze, więc raczej dożyje). Natomiast Tadeusz od dłuższego czasu szykował się na śmierć (może nawet od samego dzieciństwa). I mam tylko nadzieję, że go nie bolało i że nie był w tamtej chwili samotny lub przerażony. Tyle, moi drodzy łzawi.

24 kwietnia 2014, 13:08:36
Aleś Ty głupiutki, Arkadiuszu Wierzbo...

24 kwietnia 2014, 13:11:02
Myślę, że w tak dużym skupisku znajdzie się sporo osób, które są poruszone faktem, może nawet kilka, które miały okazję porozmawiać, lub wysłuchać realnie.

24 kwietnia 2014, 13:13:23
Usz przestań usz, czytaj uważnie i nie pierdol farmazonów z kropeczkami na końcu. Elm: między łzami a dostrzeżeniem faktu istnienia i zniknięcia poety Różewicza jest przepaść. Ze łzami zgłoście się do Franaszka.

24 kwietnia 2014, 13:18:24
Po Różewiczu nie wsydziłyby się płakać nawet obłoki płynące po niebie. I ptaki, i trawy, i wierzby...

24 kwietnia 2014, 13:22:55
*wstydziłyby się

24 kwietnia 2014, 13:23:18
Przesadzasz, od tekstu Pana Franaszka z każdego znaku robisz potwornie wielgachną łzę i natychmiast poczuwasz się do walk z wyobrażoną, potwornie wielgachną łzą. Dopadła Cię skrajność jaka? przymus?

24 kwietnia 2014, 13:24:02
Nie, moja droga Elm. Nienawidzę taniego, kiczowatego sentymentalizmu i płaczu po kimś, kto dla większość tutaj (jesli nie wszystich) był wyłącznie odległym avatarem, a nie bliskim człowiekiem. Taki płacz za pięć groszy (najlepiej ze zniczem) obraża powagę śmierci KOGOKOLWIEK. Jeszcze gdyby to był młody człowiek, nieszczęśliwy wypadek lub inna tragedia, to bym zrozumiał. Ale wg mnie odwalacie tu tanią, rytualną szopkę medialną, niwelując tym samym rzeczywistą rangę twórczości autora "Kartoteki".

Usz, dziadzie kochany liternetowy, zdajże sobie sprawę (jak już się z tych łez wysmarkasz) że radykalizm projektu poetyckiego Tadeusza Różewicza skazuje Twoje rymowanki na całkowity margines i odbiera im JAKĄKOLWIEK rację istnienia. A jak masz wątpliwości, to se poczytaj Tomasza Kunza "Strategie negatywne w poezji Tadeusza Różewicza" (Kraków 2005). Potem możemy porozmawiać. No chyba, że w zanadrzu masz tylko łzy: to raczej sobie nie pogadamy i rzeczywiście skieruj swe kroki ku chmurom i ptactwu, a nie na profesjonalny portal literacki. I miłego dnia Ci życzę, obyś ochłonął z tego smutku & oburzenia.

24 kwietnia 2014, 13:32:01
Arkadiuszu!
1. "Profesjonalny portal literacki"? Hm... :)
2. W towarzystwie nie zwykłem smarkać.
3. Moje rymowanki są na marginesie od samego początku. Umieściłem je tam świadomie, jeśli tego nie zauważyłeś.
4. Rację istnienia mają nawet takie zachowania jak Twoje, megalomańsko-infantylne.
5. Chmury i ptactwo bywają mądrzejsze od ludzi, zwłaszcza niektórych...
6. Książki Kunza nie czytałem, ale znam parę innych ciekawych opracowań nt. twórczości Różewicza.
7. Czuwaj!

24 kwietnia 2014, 13:39:25
1. Tak, ja się tym (między innym) zajmuję zawodowo, czyli "na poważnie". Nie liternetem, tylko polską poezją najnowszą. Możesz się w tym miejscu zesrać ze śmiechu, jestem do tego przyzwyczajony.
2. Bardzo dobrze, pochwalam.
3. Zauważyłem, a następnie przestałem spoglądać.
4. Niech Ci będzie, że megalomańsko-infantylne. Jak natomiast nazwać Twoje wezwanie do obowiązkowej żałoby na Liternecie? Kretynizmem? Może coś zasugerujesz?
5. Też tak uważam, dlatego właśnie nie zjadam ptaków ani żadnych innych zwierząt. A Ty?
6. Nie znasz, ale znasz ciekawsze? Panuj człowieku nad wywodem sprawniej.
7. I will.

24 kwietnia 2014, 13:43:59
Żył długo i pozostawił dużo dobrego. Może nie trzeba płakać?

POWRÓT

Nagle otworzy się okno
i matka mnie zawoła
już czas wracać

rozstąpi się ściana
wejdę do nieba w zabłoconych butach

usiądę przy stole i opryskliwie
będę odpowiadał na pytania

nic mi nie jest dajcie
mi spokój. Z głową w dłoniach
tak siedzę i siedzę. Jakże im
opowiem o tej drugiej
i splątanej drodze.

Tu w niebie matki robią
zielone szaliki na drutach

brzęczą muchy

ojciec drzemie pod piecem
po sześciu dniach pracy.

Nie — przecież nie mogę im
powiedzieć że człowiek człowiekowi
skacze do gardła.

24 kwietnia 2014, 13:44:10
I na taką wypowiedź, jak Twoja, Piotrze, właśnie czekałem.

24 kwietnia 2014, 13:47:08
Arkadiuszu, ja w tym wątku mogę wypowiadać się tylko w swoim imieniu, tak też czynię. Widziałam osobiście, miałam okazję wysłuchać. Czy już wolno mi w spokoju pożegnać, bez tej wylewności o jaką nagle posądzasz, i bez zajmowania się Twoimi rozdarciami oraz szlochaniem nad tym, że życie nie zaczęło się od Portu we Wrocławiu, ani od internetowych platform dla piszących?

24 kwietnia 2014, 13:47:52
Ej no, ale Arek ma trochę racji. Przecież on nie krytykował samego zauważenia faktu śmierci Różewicza, tylko jego ujęcie. A ono i mnie trochę mierzi, bo takie pompatyczne zawołania, jak to o żałobie, zawsze nasuwają podejrzenia o wymuszenie i nieszczerość (nawet jesli tak nie jest).

Co do Różewicza, mówiłam parę dni temu Dawidowi, że jak Zagajewski dostanie Nobla, to ja wyślę podrobioną statuetkę (w swojej głupocie nie załapałam, że oni dostają medal zamiast statuetki) Różewiczowi, bo musi mu być cholernie przykro i dziwnie z tym, że nawet DO NOBLA typują młodszych. Teraz przynajmniej na pewno nie jest.

24 kwietnia 2014, 13:48:26
Do Arkadiusza ad vocem!

1. Jeśli tak, to Liternet nie jest właściwym miejscem do penetracji.
4. Żałoba nie jest obowiązkowa. Tak jak picie tranu albo gra w koszykówkę. Różewicz z całą pewnością zasługuje na coś więcej niż tylko minutę ciszy.
6. Napisałem "ciekawych, nie "ciekawszych". Czytaj uważniej.

24 kwietnia 2014, 13:50:20
Nino!
Nobel rządzi się swoimi prawami. Nie zawsze literackimi. Niestety!

24 kwietnia 2014, 13:52:13
No właśnie, Monika, dzięki. Elm przeczytaj moją i Niny wypowiedź, więcej tutaj dodawać nie trzeba (nie wiem nawet o co chodzi z tym portem, oszczędzę Ci złośliwego komentarza). Zamiast wklejać łezki, kropeczki i znicze, to może jednak wiersze + opowieści o tym, jaki miał na was wpływ Różewicz? (Jeśli miał).

24 kwietnia 2014, 13:52:34
Usz:
1. Liternet wydał ze swego łona przepastnego dwóch nominowanych do aktualnego Silesiusa. To nie tylko miejsce odpowiednie, ale i najlepsze z istniejących.
4. Zasługuje na więcej, ale z pewnością nie na taką bzdurę, jak Twój otwierający tę rozmowę komentarz.
6. OK!

24 kwietnia 2014, 13:54:48
Moja kropka nie była łzą, tylko najmniejszym z możliwych wyrazem szacunku i pamięci. Pierwszego, dość teatralnego wpisu Jana Usza nie chciałem komentować i myślę, że to najlepszy sposób na niego. Za chwilę pod wiadomością o śmierci będzie awantura, a to by było jednak niesmaczne.

24 kwietnia 2014, 14:02:21
Arkadiuszu!
Zostały nam 2 punkty sporne. Tylko 2 lub aż 2, jak kto woli. O Silesiusie wolę nie gadać, bo się pewnie znów posprzeczamy, a nie mam ochoty na awantury. Mówią, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Może z Pragi świat wygląda inaczej? I sprawa Różewicza też?

24 kwietnia 2014, 14:02:52
Jasne, Daniel, rozumiem. Dostało Ci się w ramach szerokiego rozrzutu odłamków, hehe. Natomiast Uszu Mój Najdroższy: ja we Wrocławiu mieszkam od ponad roku. A we Wrocławiu i Silesiusa, i Różewicza widzi się dość wyraźnie (jeszcze niedawno śmigał tu przecież na spacery). Zrozummy się wszyscy ostatecznie: cenię Różewicza i dlatego protestuję przeciwko taniej żałobie. A teraz poczytajmy wiersze i pokłóćmy się o jakieś kwestie estetyczne.

24 kwietnia 2014, 14:13:35
Różewicz Tadeusz "Zdjęcie ciężaru"


"Przyszedł do was
i mówi

nie jesteście odpowiedzialni
ani za świat ani za koniec świata
zdjęto wam z ramion ciężar
jesteście jak ptaki i dzieci
bawicie się

i bawią się

zapominają
że poezja współczesna
to walka o oddech"

--------------------------------

A teraz spadam, żeby trochę pomilczeć z szacunku dla Różewicza.

24 kwietnia 2014, 14:13:49
Ech, moja pełna zgoda z Arkiem, choć wątku do końca nie doczytałem. Zmarł człowiek w wieku 93 lat. Nie jest to żadną niespodzianką, jest to śmierć spodziewana przecież. Podobnie postrzegałem sprawę w przypadku śmierci Mrożka, czy ostatnio Marqueza. Niech każdy to sobie przeżywa jak chce, ale ja tylko pragnę wszystkim ministrom kultury, dyrektorom domów kultury i całej reszcie, która teraz będzie opowiadać o "wielkiej stracie dla kultury polskiej" przypomnieć, że po śmierci pisarza, jego dzieła nie ulegają wykasowaniu. I na nich proponuję się skupić.

Kondolencje dla Rafała Różewicza z powodu śmierci stryjka, ale nie zamierzam robić szopki i udawać, że cierpię, bo to obrażałoby i zmarłego i jego rodzine. Poza tym mam wiele ciekawszych powodów do cierpienia.

24 kwietnia 2014, 14:15:19
Na tę i tą okazję wiersza Adama Grzelca:

Pocałunek z wnętrza znicza

[:*]

24 kwietnia 2014, 14:17:26
Szacunek dla poety. Podzieka za wczesna tworczosc, zal, ze tworczosc najlepsza uksztaltowal syf wojny. Polska kreci sie dalej.

24 kwietnia 2014, 14:43:54
.

24 kwietnia 2014, 17:02:28
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się