Grupy >> Sława Wielkiej Polsce >> Forum >> idziemy po was
Autor Wypowiedź
03 lutego 2018, 19:45:45
03 lutego 2018, 20:07:06
to jest sondaż ogólnopolski.


Robert Winnicki jest mocny:
https://www.youtube.com/watch?v=b1yiFP1HIr8

03 lutego 2018, 20:20:39
Też to miałam właśnie na myśli. 1102 osób na 38.5 miliona Polaków, + Polonia (która głosuje!!! i przeważa szalę), to ciut mało na poważny sondaż. Nawet, jeśli założyć, że 2/3 to dorośli, to i tak mniej niż jeden promil. Biorąc pod uwagę 'rozłożenie' ostatniego głosowania na obszarze Polski, wiedziałabym, gdzie się udać po wynik.

03 lutego 2018, 21:20:24
ten sondaż pokazuje tendencję. natomiast poniżej link do najbardziej miarodajnego zestawienia będącego podsumowaniem wszystkich sondaży

http://ewybory.eu/sondaze/

03 lutego 2018, 21:24:18
03 lutego 2018, 21:28:58
co jest stare?

03 lutego 2018, 21:30:03
Czy to są te same agencje, które zapewniały sondażami wygraną PO, a w USA Clintonowej?

03 lutego 2018, 21:36:01
Stare - Wystąpienie Pana Winnickiego.

03 lutego 2018, 21:39:39
sondażownie często przekłamywały wyniki, szczególnie w Polsce. dlatego właśnie na tej stronie jest wyciągana średnia wszystkich przeprowadzanych sondaży. dzięki temu uzyskuje się wynik najbardziej zbliżony do rzeczywistości. co więcej obecnie nie ma szczególnego powodu do pokazywania zafałszowanego obrazu, bo do wyborów daleko.


03 lutego 2018, 21:41:46
sprzed dwóch miesięcy, ale wyjątkowo jakoś mnie ciągle bawi. :)

03 lutego 2018, 21:43:05
W/g mnie ludzie pójdą za ugrupowaniami narodowościowymi. Czas, aby zaczęły one pracować nad koalicją.

03 lutego 2018, 21:44:25
mało prawdopodobne.

03 lutego 2018, 22:10:10
Co? Koalicja, czy , że ludzi darzących sympatią w/w ugrupowania jest przeważająca ilość?

05 lutego 2018, 00:57:32
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
05 lutego 2018, 07:59:01
już wcześniej bezprecedensową decyzją zostałeś pozbawiony prawa głosu w SWP.
przypomina się jednocześnie, że przysługuje tobie prawo odwołania do kolegium, którego status został uprzednio unormowany.

http://liternet.pl/grupa/slawa-wielkiej-polsce/forum/3091-statut-kolegium-odwolawczego-przy-grupie-slawa-wielkiej-polsce

05 lutego 2018, 09:09:10
mało prawdopodobne jest, że ugrupowania patriotyczne zyskają duże poparcie w najbliższych wyborach. PiS ściągnie całą pulę, za realizację większości obietnic wyborczych, co jest ewenementem w historii rodzimego parlamentaryzmu. no i przede wszystkim ludziom żyje się lepiej. a to jest najważniejsze, bo kwestie ideologiczne zawsze były drugorzędne.
co więcej, teraz widać jak na dłoni, w jak trudnej sytuacji geopolitycznej funkcjonuje rząd. ostatnie wydarzenia związane z nowelizacją ustawy o IPN, jak i te poprzednie związane z ciągle kontynuowanym, bezceremonialnym atakiem organów europejskich, jednoczą Polaków.

05 lutego 2018, 09:58:46
wielu tych którzy dali się zwieźć, przeciera dziś oczy ze zdumienia. oczywiście nachalny, lewacki bełkot dalej potrafi przekonać, co bardziej uwikłane jednostki jak i jednostki niezbyt rozgarnięte.

05 lutego 2018, 10:02:13
zresztą nie trzeba daleko szukać, by lepiej zilustrować, to o czym piszę. lumpenproletariat portalu, rekrutujący się z psychopaty, stałej pensjonariuszki zakładów dla obłąkanych oraz rozhisteryzowanej prostaczki w całości występuje przeciwko dobrostanowi i interesowi Polski, ostentacyjnie opluwają postawy patriotyczne.

05 lutego 2018, 10:11:02
to ilustruje, to o czym mówi Krzysztof Karoń. XIX- wieczny proletariat, mający być zarzewiem rewolucji, został zastąpiony przez współczesny odpowiednik, nową warstwę społeczną, czyli prekariat. na liternecie wszystkie te mechanizmy, widać jak na dłoni.

05 lutego 2018, 10:14:46
Bardzo dobry ruch, Borowik. Borkoś, z pewnością zdolny i właściwie spolaryzowany względem lewactwa, ale zbytnie indywiduum z niego. Nie możemy sobie pozwolić na ryzyko, jakie niesie ze sobą jednostka nieprzewidywalna.

05 lutego 2018, 10:58:55
no tak, pojęcie Realpolitik jest mu ewidentnie obce.

05 lutego 2018, 11:16:19
¤

07 lutego 2018, 13:12:11
Nie zgadzam się, że prekariat zastąpił proletariat. Prekariat to umowne, dość relatywnie pojęcie. Bardziej relatywne niż proletariat, bo obejmuje również nie tylko zwykłych robotników fizycznych jak w wieku XIX. Próba określenia grupy społecznej która nie załapuje się na dobro globalnego neoliberalizmu,zresztą słaba próba. Nie ma mowy, żeby odwołać się do tej grupy jako nośnika rewolucyjnych zmian. Rewolucję, jeśli ktoś odważy się rozpocząć, to grupy mocno zideologizowane, bezpardonowe. Takich jest zawsze niewiele, ale w miarę przyzwolenia społecznego, ich natura przekewa się na wielu innych podatnych na wpływy. Szukają wśród sfrustrowanych ignorantów, ludzi pokrzywdzonych systemowo,prymitywnie pojmujacych świat lub jednostek zdegradowanych umysłowo i agresywnych. Mówimy tu o krwawej rewolucji i radykalnych posunięciach.

17 marca 2018, 19:14:45
najbardziej uciskaną grupą XIX wieku był proletariat. robotnicy pracowali we wczesnokapitalistycznych fabrykach za głodowe wynagrodzenie, żyjąc na granicy minimum biologicznego. Karol Marks wymyślił, że zmobilizuje tę klasę społeczną, pobudzi socjalistyczną/komunistyczną ideologią i na ich plecach zdobędzie władzę. celem była władza, nie poprawa bytu proletariatu. ludzie niezadowoleni ze swojego stanu posiadania gotowi są uwierzyć we wszystko, co obiecuje korzystną odmianę ich losu. ostatecznie socjalizm/komunizm w kolejnych swych hybrydach doprowadził do szeregu zbrodni na niespotykaną dotąd skalę, w większości państw, w których został wprowadzony (np. Rosja, Chiny, Kambodża itd.) terror nie był wypaczeniem. terror jest nieodzownym elementem tego systemu, bo ekonomia jest całkowicie niewydolna i prowadzić musi do pauperyzacji społeczeństwa, które zacznie się buntować lub będzie próbować uciekać. tylko terror gwarantuje utrzymanie ludności w ryzach.

teraz na terenie Europy implementuje się kolejną odmianę zwaną marksizmem kulturowym. na obecnym etapie dostrzegalne jest to zwłaszcza w promowaniu całkowicie wypaczonych i absurdalnych teorii i ideologii (np. gender). następne pokolenie spadkobierców Marksa ponownie potrzebuje niezadowolonych mas, które staną się siłą napędową rewolucji. prekariat ma w sobie ten potencjał. muszą tylko właściwie skanalizować ich gniew. ciągłe napięcia pomiędzy grupami społecznymi są na rękę neomarksistów. takie konflikty są podsycane lub wręcz sztucznie wytwarzane. przykładem jest upolitycznienie odmienności orientacji seksualnej. homoseksualiści funkcjonowali zawsze. nigdy dotąd jednak nikt nie wykorzystywał ich do zwalczania heteroseksualnej większości.

dodatkowe przyśpieszenie daje wywołany kryzys imigracyjny. masy nieprzystosowanych do życia w zachodnich społeczeństwach przybyszów gwarantują ciągłe tarcia i konflikty. to wszystko w zamierzeniu ma rozsadzić europejski porządek. na gruzach którego wprowadzony zostanie neokomunistyczny i zarazem neofeudalny system, oparty na zniewoleniu i terrorze.

18 marca 2018, 18:05:37
Konsekwencji socjalizmu jako systemu i jego rewolucyjnego wdrażania, nie musisz chyba nikomu tłumaczyć. Mechanizmy są znane i tylko naprawdę marginalne grupy jeszcze próbują pielęgnować starą wiarę w zbawienną moc systemowego socjalizmu czy jego (wg. Marksa) szczytowej formy - komunizmu.
Inną rzeczą jest twoja diagnoza obecnej sytuacji i teoria "marksizmu kulturowego", bardzo rozpowszechnionej zresztą teorii, od niedawna, wśród konserwatywnych środowisk narodowych. Teoria oczywiście istniała wcześniej, jej podstawy są uzasadnione faktycznymi zamierzeniami pewnych teoretyków, prekursorów "nowego oblicza lewicy" jak choćby Marcuse. Znanym, wręcz powtarzanym jak od kalki jest hasło-postrach "Szkoła frankfurdzka". Problem z tym jest taki, że ta "szkoła frankfurdzka" to nie jakiś monolit marksistowski ale stos różnych idei, czasem sprzecznych ze sobą czy wręcz stojących do siebie w opozycji. Fromm, skłaniający się ku konserwatywnemu jak i liberalnemu, a raczej nowemu spojrzeniu w podejściu w wielu kwestiach co do rozwoju człowieka współczesnego, niemal zwalczał Marcusego i jego na kolanie pisane od klucza "teorie krytyczne", którymi jak twierdził Fromm "mami młodych ludzi", a przecież wywodzą się z tej samej szkoły. Rewolta zachodnich ruchów studenckich sławnego lata 68 w USA, Wielkiej Brytanii czy we Francji, stanowi dziś tylko ciekawostkę światopoglądową pewnego zrywu, który był w pewnym stopniu żenujący, po troszę śmieszny ale niestety też destruktywny w postaci zniszczonego mienia i dorobku intelektualnego niektórych uczelni jak i krwawy, niestety krew została tu przelana ze strony konserwatywnych władz. W USA zastrzelono po prostu studentów, bo protestowali nago. Ukazano w ten sposób również ukryte lęki i hipokryzję konserwatywnego spojrzenia na świat, propagandy "antykomunistycznej", która w okresie drugiej wojny światowej, nie była tylko ukazywaniem zagrożenia komunistycznego i agresywnego wroga radzieckiego w USA, ale stała się po czasie również wygodnym narzędziem do utrzymywania konserwatywnego porządku, co naturalnie skutkuje po czasie zakiszeniem i wybuchem w różnych środowiskach, szczególnie młodego pokolenia, choćby miało przyjąć lewicowe idee odczytane na nowo, nietradycyjnie, może nawet po części głupie. Bo czemu nie? Nie da się zatrzymać rzeki, bo zmieni się w zamulony staw, który wyleje i zaleje to i owo. Nie da się oszukać ludzkiej natury, można ją poddać co najwyżej eksperymentom ideologicznym.
To wylanie, zwykło nazywać "marksizmem kulturowym" i próbować przerzucać na dzisiejszą rzeczywistość. Oczywiście tym się zajmują środowiska znów konserwatywne, nawet starzy komuniści, którzy bali się tzw."lewaków" powtarzając to słowo za swoim autorytetem Leninem, który lewaków bał się bardziej niż konserwatystów, dlatego w razie czego trzymał nacjonalizm w piwnicy, zresztą jak cały komuszy system.
Cóż... Kiedyś straszono Heglem i wszędzie węszono Hegla, a teraz odrestaurowano teorię o marksizmie kulturowym, bardzo wygodny termin, zdaje się Karoń teraz bryluje w tym przedziale i tłucze dogodne teorie, na miejscu tworzone, twórczy człowiek, prawie jak odbicie lustrzane Marcuse, tylko zamierzenia ideowe inne. Można do niego (tego terminu) wrzucić każdego w zasadzie, kto się nie zgadza w danej chwili z poglądami jakiegoś narodowego konserwatysty, albo kogoś kto się za niego uważa, bo ostatnio spotkałem dwóch lumpów w tramwaju, którzy rozpychali się łokciami w poszukiwaniu "jebanych lewaków". Takie lustrzane odbicie terminu "faszysta" w żargonie ruchów lewicowych, skrajnych, ulicznych lub subkulturowych. Bardzo dziwne zjawisko, bo znam również naprawdę zaangażowanych i kulturalnych narodowców. Niestety prócz zaangażowania patriotycznego, ciągnie ich w stronę przyswajania irracjonalnych teorii spiskowych, opartych na szczątkowej wiedzy i strachu. Zdaje się to znamienne w tym środowisku. Nie wysuwam jednocześnie tezy, że to spowodowane jest ignorancją. Może po prostu te diagnozy wyglądające jak teorie spiskowe są częścią większego pragnienia innej rzeczywistości i w zasadzie są czymś w rodzaju narzędzia kulturowej zmiany, nieważne na ile te teorie są prawdziwe.

19 marca 2018, 19:07:41
wręcz przeciwnie, o konsekwencjach wdrażania socjalizmu należy przypominać jak najczęściej. choćby z tego względu, że w dalszym ciągu ideologia ta ma wielu zwolenników. dość często słyszy się stwierdzenie - „serce mam po lewej stronie”, które jak sądzę ma usprawiedliwić lewicowy światopogląd skłonnością do ludzkich odruchów. warto, żeby każdy kto uległ propagandzie był świadomy, że zwycięstwa lewicowych haseł wiązały się najczęściej z ogromem ludzkich nieszczęść.

Krzysztof Karoń usystematyzował i dokładnie zilustrował proces, który doprowadził do obecnego, absurdalnego stanu rzeczy w Europie Zachodniej, na który składają się różnego typu patologiczne zjawiska. (np. promowanie islamu kosztem bezpieczeństwa obywateli, wprowadzenie cenzury górnolotnie nazwaną polityczną poprawnością, promocja zaburzeń w sferze seksualności kosztem normalnych zachowań, dewaluacja sztuki, bezpardonowy atak na moralność chrześcijańską itd.) człowiek, zdolny do krytycznego myślenia stara się zrozumieć, czemu służą te wszystkie aberracje i chce się przed nimi bronić. umiejętność właściwej oceny sytuacji nie jest dana każdemu. to co niektórzy uważają za jedyną rzeczywistość, inni odrzucają, dostrzegając w niej zakłamanie i próbują odnaleźć prawdziwe oblicze.

określenie lewak zmieniło swoje znaczenie. nie odnosi się już tylko, jak dawniej, do osób o skrajnie lewicowym światopoglądzie. lewakiem jest dziś każdy, kto bezmyślnie przyjmuje i utożsamia się z mainstreamową narracją.

19 marca 2018, 22:01:09
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się