Grupy >> Sława Wielkiej Polsce >> Forum >> der Stil des Hund
Autor Wypowiedź
19 czerwca 2017, 14:11:43
Śmieszny pieseł. Myśliwska krzyżówka?

19 czerwca 2017, 15:03:39
miał być labrador. ale się okazało, że dziabnięta przez dobermana.

19 czerwca 2017, 15:12:15
Ty Borowiku mocno jesteś w polskich klimatach jak czuję, jak czytam Sława Wielkiej Polsce. Co z naszymi słowiańskimi korzeniami? Są dla Ciebie ważne? Czy jedno wyklucza drugie, czy stanowią u Ciebie jedność?

19 czerwca 2017, 16:59:48
a to co ona trzyma w pysku, to jest jakiś penis, czy tchawica?
moja nie przepada za takimi rurociągami :P

19 czerwca 2017, 17:06:24
patriotyzm, czy w oparciu o religię katolicką, czy w oparciu o mitologię słowiańską to postawy zbieżne, w tym sensie, że towarzyszą środowiskom, które dążą do tego samego. czyli do zagwarantowania bezpieczeństwa i dobrostanu grupy etnicznej, do której zwolennicy tych światopoglądów należą, a więc Polaków. zdrowy rozsądek nakazuje dbałość o interes grupy, której jest się częścią. oczywiście są dość istotne rozbieżności, choćby dotyczące oceny przyjęcia chrztu i jego konsekwencji. ortodoksyjny katolik raczej nie zgodzi się z ortodoksyjnym turbosłowianinem. wspólny cel jest jednak najbardziej istotny.

jest to bodajże spreparowany ogonek wołowy. piesek jest już stary. ma 12 lat. wstyd się przyznać, ale wybrałem już jego następcę. będzie nim ogar polski.
patriotycznie. mowo trawo, nie uważasz, że już dawno powinnaś uraczyć czytelników nowym awatarem?

19 czerwca 2017, 18:24:11
Jak spędzisz Noc Kupały?

19 czerwca 2017, 18:33:53
zdarzyło mi się być kiedyś na uroczystościach na kręgach kamiennych tego dnia. ale tym razem raczej nie planuję pleść wianków i skakać przez ognisko. co ciekawe, w trakcie oficjalnych obrzędów na miejscach mocy, często da się spostrzec nieco oddalony kurhanik, wokół którego gromadzą się zakapturzeni młodzieńcy, odprawiający misteria na część Bahometa, czy innego reprezentanta ciemnej strony. z mocą lepiej nie zadzierać.

19 czerwca 2017, 18:52:27
też myślałam o ogarze, przepiękne, łatwe w prowadzeniu i mądre od urodzenia :P (właściwie po obecnej, okropnie charakternej suce, żaden pies mi nie straszny) ale od wielu, wielu lat jestem miłośniczką cane corso, nad czym ubolewam, bo najchętniej bym wzięła psa ze schroniska, najlepiej od razu z 5, więc jeśli się kiedyś znowu zdecyduję na psa, to będzie suka cane corso, już jedną miałam, po prostu, przecudowna rasa, mam nadzieję że jej nie zepsują jak spaskudzili owczarki niemieckie

borowik, jestem świeżutko po urlopie, słońce tam nie próżnowało, więc póki co się wstrzymam, ze zmianą na kserokopię:P

19 czerwca 2017, 18:53:15
cane croso przypomina na zdjęciach urodą trochę smoka z Komodo. w sumie ciekawie się prezentuje.

zaniedbujesz swoich fanów ewidentnie. :)

19 czerwca 2017, 19:17:41
moja, w swoim najlepszym czasie ważyła 60 kilo, czyli znowu, w moim bardzo, bardzo chudziutkim okresie, sporo więcej ode mnie :)

one nie są nisko zawieszone, te o umaszczeniu czarnym, są podobne do czarnej pantery, tylko teraz raczej nie kopiuje im się uszu, ciekawa też jest historia tej rasy, rasa wywodzi się z włoch i kiedyś, kiedyś, psy te doskonale odnajdywały się w roli bodyguardów prostytutek, pomimo tego, że nie reprezentuję tej grupy zawodowej, o dziwo :P, czułam się z tym psem bardzo bezpiecznie, jedyny mankament to taki, że to był pies, przy którym zapomniałam co to takiego smycz, nawet nie musiałam do niej mówić, ona z mojego spojrzenia już wyczytywała, czego od niej oczekuję, no a ludzie bardzo źle reagują, na wyglądające na groźne, bydle, i jak z parę razy nie usłyszałam na jednym spacerze od błagalnego, pani weźmie tego psa, bo tak się boję, po zaraz wezwę straż miejską, jak taki pies może chodzić bez smyczy i kagańca to był cud, za to teraz, jak mam prześliczną beagielkę (bardzo trudna rasa), do której większość się wdzięczy, bo to taki przepiękny piesek, to ta moja suka, najchętniej by wszystkich zeżarła, a w najlepszym razie, rozszarpała nogawkę, albo chociaż uszczypnęła zębami nogę :P

19 czerwca 2017, 22:18:07
drobne i zgrabne kobiety wzbudzają zawsze moje zainteresowanie, szczególnie jeśli są tak sympatyczne i wesołe, jak ty :) jeśli chodzi o wagę, to ja z kolei mam raczej tendencję wzrostową, co na szczęście nie wynika z tycia, a z efektów treningu siłowego, towarzyszącego treningowi kondycyjnemu, którymi param się hobbistycznie od prawie trzech lat już, z przerwami. przyjemne jest obserwowanie rozrostu poszczególnych partii mięśniowych, zwłaszcza jeśli nie dzieje się to przesadnie i nie robi się z siebie transformersa.

pisałaś chyba, że też chodzisz na siłownię. na pewno dbasz o siebie. czy twoje pośladki są równie apetyczne, jak te należące do sumiennych i konsekwentnych bywalczyń fitness clubów, którym przyglądam się, namiętnie i niepostrzeżenie, odbijającym się w lustrach, najbardziej lubianym przez większość ćwiczących wyposażeniu siłowni?


nasza znajomość internetowa trwa już ponad dziesięć latach. to ty namówiłaś mnie do zalogowania na pierwszy portal literacki, po tym jak poznaliśmy się na czacie w.p., na portal, który działa do dziś, choć z mniejszą frekwencją. wtedy też od razu wygrałem pierwszy i jedyny konkurs. ba, zgarnąłem 300 Euro, które autentycznie mi wysłano i które pozwoliły przedłużyć beztroski pobyt w Szkocji o miesiąc lub dwa. chwała niech będzie Fobiakowi. właściwie to towarzyszyłaś w tym okresie wielu istotnym wydarzeniom w moim życiu, nawet jeśli niektóre fakty mogą mi się mieszać ze sobą, lub z urojeniami. wszak intensyfikacje mojego paraliterackiego zaangażowania wynikały ze stanów maniakalnych lub używkowych, a najczęściej z połączenia ich obu. twoja powierzchowna, bo wirtualna obecność, stała się dla mnie istotniejsza od wielu znajomości rzeczywistych, które z biegiem lat, z tych, czy innych powodów musiałem zakończyć.

reasumując. może więc rzeczywiście warto by było, żebyś pomyślała o wstawieniu nowego awatara dla polepszania jakości naszej wirtualnej więzi? ;)

20 czerwca 2017, 06:19:40
borowik, ale to tak działa, że zawsze będziesz chciał więcej. Mowa trawa zmieni avatar, parę dni będzie Cię to cieszyło, a potem będziesz chciał więcej. Jest to zatem początek łańcucha zdarzeń.

Co do ras to ja bym mógł mieć cockera spaniela.

20 czerwca 2017, 11:29:04
Może to lepiej, że doberman. Mamy póllabka, lat dwa i z pewnością jest bardziej angażujący opiekunów, niż ja w jego wieku. To jak mieć dziecko w domu: laby są przekochane ale bardzo żywiołowe i energiczne, trzeba im poświęcić kupę czasu, przynajmniej tak do 4. roku życia. Mamy też półsznaucerkę: też energiczna ale indywidualistka. Z tym, że trafiła do nas z nerwicą lękową, więc też kupę roboty trzeba było wykonać, żeby odżyła. Z etapu, na którym nie była w stanie zostać sama w pokoju, doszliśmy do tego, w którym parę godzin może spędzić sama w domu. Ale jak się raz wkurzyła, to pogryzła pilot i przeprogramowała ojcu satelitę na ruskie kanały, nie mógł dojść do ładu potem.

20 czerwca 2017, 14:09:41
chyba chodzę na przedwojenną siłownię (wyłącznie dlatego, że mam ją pod nosem), bo na mojej są lustra tylko w salach do zumby, albo jogi lub innych fikołków, a ja pykam na bieżni 10 kilometrów 5, czasem 6 razy w tygodniu, czasami zdobywam kasprowy, czasami śnieżkę, zaliczę, na wysokich obcasach:P i zwiewam do domu, bądź gdzieś, starając się nie pamiętać, że prawie codziennie odrabiam tam pańszczyznę :P

aby tuczyć, męskie oko;)

borowik, aleś się sentymentalnie rozpodróżował, aż się lekko wzruszyłam, albo speszyłam:P z avatarem nie przeginaj, tyle już moich widziałeś, wraz ze sporą częścią ciała z okolic pępka (dodam, że górnych), które wykorzystałam zacnie na potrzeby bucofotacji, że jakoś bez tej mojej nowej fotki przeżyjesz








na siłowni
na rowerze, bez siodełka
:P
a erekcjato, swoją drogą, to mógłbyś jeszcze jakieś walnąć (mogę zostać twoja muzą, hehe) właśnie konkurs się niebawem zaczyna

20 czerwca 2017, 17:04:06
mowo trawo, szkoda, ale warto było zapytać i trochę cię pobudzić. :)

Berele, taka jest natura człowieka, że chce więcej i więcej.


Nino Manel.
czy to czasem nie ty, w odległych, paskudnych czasach, gdy tęczowi ganiali dzieci po ulicach, gdy genderowcy płci obojga masowo wykupywali bilety do azjatyckich klinik chirurgicznych, gdy feministy nawoływali męską populację do swoistego aktu nieposłuszeństwa wobec uświęconej tradycji, czyli do masowej kastracji; czy to nie ty zasłynęłaś onegdaj publikacją na liternecie cyklu utworów w stylu neoaborcyjnym, wychwalającym dzieciobójstwo i pigułkę wczesnoporonną, dopominając się między wierszami o patronat koncernów farmaceutycznych przy planowanym wydaniu się drukiem?
Nino, teraz zapisałaś się do organizacji Sława Wielkiej Polsce, zostając jej trzydziestym czwartym członkiem. jak mamy to rozumieć? chorągiewka zmian zawiała także w twoim kierunku? czy planujesz raczej dywersję w naszych szeregach? my Sławieńcy mamy z takimi spore doświadczenie. przed tobą było wielu lewaków, którzy parali się krecią robotą, zamierzali rozsadzić SWP od środka. potrafiliśmy jednak zidentyfikować agenturę, upublicznić ich wizerunki. odeszli w infamii i z rzadka już tylko pojawiają się na forum.

nie idź tą drogą, Nino Manel! nie idź tą drogą!

21 czerwca 2017, 09:25:14
[wpis usunięty przez założyciela grupy]
21 czerwca 2017, 10:11:42
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się