Grupy >> Śląska Strefa Gender >> Forum >> Seks w literaturze
Autor Wypowiedź
Czekamy na teksty, które w sposób oryginalny (swój, własny) będą mówić o seksie bez kiczowatej poetyczności („rozchylone płatki joni” - to nie tu... ) czy niepotrzebnej wulgarności. Czekamy, czekamy!
Ślijcie: gender@gender.pl, literatura@gender.pl
Termin: kończymy z pierwszym dniem wiosny

Dotychczas: - https://www.facebook.com/pg/%C5%9Al%C4%85ska-Strefa-Gender-242320289193569/photos/?tab=album&album_id=1695839277174989

05 marca 2018, 08:38:30
eee, potrafię tylko wulgarnie :(
szkoda, że nie może być :(
żałuję bardzo xD

05 marca 2018, 09:46:27
hm, przeczytałam dwa wiersze, z tych naznaczonych? i poczułam się ...
archiwalnie:) nie wiem, czy Liternet nie jest zbyt nowatorski

05 marca 2018, 19:38:27
a co przeczytałaś? przeczytaj na głos, weź przeczytaj...
no, weź :] bo, nie wiem co.

05 marca 2018, 21:18:15
przeczytałam i napisałam swój, bez zbędnej wulgarności. za to z bezwzględną wulgarnością tu i ówdzie bo się nie uda inaczej.
....................................................................................

niby podryw niby nie podryw, w końcu sam na piwie

ja się jednak nie nadaję na poete
najgorszy przylizany brunet elegant ja pierdole
i łysy w koszuli nie łysy spoko
dojrzałe panie we fryzurach i jedna hipiska
w starych chyba matki okularach też stara
najbardziej ją polubiłem moglibyśmy tak
siedzieć z nią i pić pyfko i udawał bym
że jest zwykłą dziewczyną i nie poetką
i nie starą babą w okularach i rudym swetrze
i oddałbym jej swoją nową kurtkę a jej kożuch
skąd oni do kurwy nędzy biorą te kożuchy z
rekwizytorni jakiejś zbrojowni z kożuchami
chuj wie nie wiadomo w sumie to była nawet
fajna trochę było widać z niej seryjnego
mordercę może dlatego te ciuchy żeby nie
żal było je wywalić zbryzganych krwią dobry patent
te spudnice to pamiętam na moich koleżankach
z podstawówki w kratę też rude myślę sobie
jak nie będzie gadać wierszy to spoko w końcu
ja też nie jestem jakiś belmondziak ona przyślepa
to nawet lepiej, zresztą to może efekt tych cyngli
cykora trochę mam nigdy nie wiadomo seryjni
mordercy wśród kobiet to chyba nie często
matko bierze mikrofon i jednak mówi wiersz taki kościelny jakiś
wszyscy się cieszą i mądrzą trudno skapować o co chodzi
dopijam piwo odechciewa mi się dymać poetkę

07 marca 2018, 00:08:07
Hahaha! Świetny wiersz, Ilono.
Wiersz o aseksualnej poezji na stronę "Seks w literaturze".
Joanna powinna go zamieścić jako pierwszy. Albo jako ostatni. i w jednym i w drugim przypadku może dać impuls do przemyślenia kwestii po co i jak pisać.

07 marca 2018, 08:35:18
Wiersz Ilony jest fantastyczny. Spadłem z fotela o 9 z kilkoma minutami i do tej pory turlam się po podłodze. „Zbrojownia” jest genialna.


Jakiś czas temu napisałem impresję seksualną. Byłem tego dnia tak wkurzony, że nie mogłem inaczej, ponieważ w kamienicy, w miejscu mojej pracy, pękły dwa wodociągowe zawory i zapadła się kostka brukowa na podwórku, którą poprawiałem do późnej nocy, żeby nikt w tę dziurę nie wpadł i nie połamał sobie nogi.



Rozmowa, której nie było


Przebudziłem się o czwartej rano i wyszedłem na klatkę schodową zapalić papierosa. Żaden nie smakuje tak jak ten, gdy dookoła zalega cisza. Otworzyłem okno przyglądając się gwiazdom. Z kim by tu pobajerzyć? To idealny czas na rozmowę, pomyślałem.

W pierwszej chwili najlepszym partnerem wydał się Księżyc. Jego cienki sierp kołysał się tuż nad wierzchołkami drzew. Jednak bardzo szybko zaczął mnie irytować jego wygląd. Śmiał się głupkowato nie wiadomo z czego jak pierdolnięty emotikon. Po pięciu minutach zacząłem wzywać na pomoc greckich herosów i bogów. Na rany Chrystusa, niech w końcu zdejmą mu z gęby tego banana! Zacząłem się modlić, w nadziei, że zjawi się Hefajstos i przywali w niego młotem, by wyklepać na kowadle zadarte filuternie do góry rogi. Chciałem, aby ścisnął go w imadle, na tyle mocno, żeby wykrzywiły się z bólu na drugą stronę. Pomimo usilnych próśb, nikt się nie zjawił. Dałem więc spokój religii i mitologii. Nikt nie zamierzał wyprostować koszmarnego snu z jakiego zostałem brutalnie wybudzony kilka dni temu. Śniła mi się Aneta. Przez spodnie dotykała nabrzmiałego członka właściciela sąsiedniej kamienicy w której mam zakład, a ja się temu przyglądałem. Podniecałem się i jednocześnie czułem ogromną zazdrość. Przesuwała ręką z góry na dół, gładząc i ściskając grubego, krótkiego kutasa. Podobało jej się, sprawiało wyraźną satysfakcję. On też był bardzo zadowolony, prężył muskuły, wyginał biodra do przodu, trzymając się obiema rękami pod boki. Wszyscy byliby wniebowzięci, gdyby nie ta zazdrość.

Po kilkuminutowej obserwacji satelity, przesunąłem wzrok ze wschodu na północ i odrobinę wychyliłem przez okno, ponieważ widziałem jasne ciała niebieskie, ale nie mogłem rozpoznać konstelacji. Okazało się, że był to Wielki Wóz w nietypowej pozycji. Stał na dyszlu. Nie mogłem na niego patrzeć. Tego było zdecydowanie za wiele. Spojrzenie powędrowało na zachód, a tam, przelatujący samolot mrugnął w moim kierunku dwa razy czerwonym światłem, jakby chciał się przywitać: Hej! Co słychać? Nie możesz zasnąć?

Nie miałem ochoty na idiotycznie zapowiadającą się rozmowę, więc powiedziałem do samolotu: A żebyś się rozpierdolił gdzieś w szczerym polu. Na co on, jeszcze raz bezczelnie błysnął, jakby przytaknął, co dokumentnie mnie rozjebało. Dookoła walały się części mojego ciała, tu ręka, tam noga, mózg ściekał po parapecie, oczy wisiały na balustradzie o którą zahaczyły się nerwem, a po posadzce turlały się narządy wewnętrzne wprost na parter. Stopień po stopniu ochładzała się pusta klatka piersiowa.

Gdybym mógł, to przeniósłbym wzrok na południe, ponieważ nie opuszczała mnie wiara, że znajdę tam kogoś z kim naprawdę dałoby się tego nocnego poranka pogadać, jednakże stała tam tylko umazana żółcią ściana.

07 marca 2018, 10:06:57
a widziałeś jak Małgosia, uciekła z seks wierszem :) było bez gry wstępnej i o odlotach , widziałeś ?
ja widziałam !
skrzdlaty:)

https://www.youtube.com/watch?v=W29xpRD0BwE

07 marca 2018, 10:16:46
Coś tam mi przemkło przed oczami, hahah

07 marca 2018, 10:19:37
haha , wiedziałam :) małgosia wracaj, fajna zawstydzona .
ekstra, jang wznoszące. papa


07 marca 2018, 10:28:08
Nic juz dzisiaj nie zamieszczę, ale oba teksty pochwalę. Kwiatkowski, jak zwykle pokazał klasę. Pozdrawiam i uciekam do innych spraw:)

07 marca 2018, 11:45:37
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się