Grupy >> recenzenci >> Forum >> Pleksi, pleksi, ty nie beksi!
Autor Wypowiedź
Nie wiem czego chcecie od okładki książki Daniela. To świetna okładka. Przyciąga wzrok, zachęca. Ma w sobie podwójną świeżość. Podwójną. Raz, bo pomysł wydaje się nowy, dwa - bo kolorystyka - pastelowa, delikatna, jasna.
Szczęka z zaciśniętymi zębami wygląda jak twierdza.
Kształtne i silne, dobrze osadzone w jasnoróżowych dziąsłach zęby są jak krata w bramie, jak mur obronny chroniący królestwo. To, co za bramą, za murem, to język. Język, którego trzeba strzec. Język - Król. Dzięki tym zębom nikt nie nasypie soli. Ani cukru. Nikt nie poparzy wrzątkiem, ani ostrą papryczką, nie zmrozi, nie zamrozi.
A dlaczego szczęka jest sztuczna? Bo mamy dwudziesty pierwszy wiek? Nie, nie tylko.

Szczęka ułożona jest na szkle, a może na lustrze. Widać jej odbicie. To ciekawe. Oto sztuczna szczęka, zrobiona na wzór prawdziwej - ma także swoje odbicie. Echo echa.

Co jest trwalsze – szkliwo, czy akryl?

Obraz „wydrukowany” w 3D, czy odbicie w lustrze?

Śmieje się z nas sztuczna szczęka.
Śmieje się z nas jej obraz odbity na szklanej tafli.
A może we mgle.
Albo - w pleksi.
Pleksi, pleksi, ty nie beksi...

Sztuczną szczękę można wziąć do ręki, zajrzeć jej w zęby, zapytać – być, czy nie być? I śmiać się z siebie i swojego gestu. Albo – nad sobą płakać. Sztuczna szczęka w dłoni pozbawiona jest ust. Nasze palce mogą stać się jej oprawą. Albo - zaprawą. Albo – z wprawą wprawić ją w ruch.

Nad wierszami Daniela Madeja dzieje się. W tej chmurze nad tekstem unoszą się (we mgle) maszyny, mechanizmy, roboty, a w wierszach pracują betoniarki, koparki, śruby. Tylko palce, które mogą być dla sztucznej szczęki jak mechanizm, który pomaga jej „ożyć”, otworzyć „się”, palce są prawdziwe. Mięsne. Jak usta, które są prawdziwe. Ale palce, które poruszają szczęką, otwierają, „by mówiła”, są tylko jak „echo” ust.

Więc jak mogą wyglądać prawdziwe usta w wierszach z „Małej epoki”? Jak nieusta.

1.Usta jak znaczek -
Mówisz bez wyraźnego adresata
oblizując usta jak znaczek
(Przeciwciała)

2.Usta jak rynkowy mechanizm:
(…) Usta
poruszają się jak rynkowy mechanizm – prawdziwa
sztuczna inteligencja.
(Lufcik)

3.Usta jak szlufka
(…) spoglądam w kołowrotek
paska informacji
i w usta dziennikarki drobniutkie jak szlufka.
(Sterownik)

4.Usta jak gruzy
Usta jak gruzy
(Warunki brzegowe)

Zachęcam do lektury książki ze sztuczną szczęką na okładce. Zachęcam do przeczytania dwudziestu pięciu wierszy Daniela Madeja. Skuście się. (Jeden z wierszy nosi tytuł „Koło szczerbate”).

P.S.
Książka jest poważna.



(Daniel Madej: Mała epoka. Poznań, 2017)

02 września 2017, 09:29:54
No i zainicjowałam ;-)

02 września 2017, 11:34:49
Dzięki, Małgosiu! Po pierwsze za wyczerpującą interpretację okładki, a po drugie za przeniesienie ciężaru estetycznych dyskusji z okładki na wiersze :)

02 września 2017, 14:33:04
Korona nad sztuczną szczęką jest b. ważna. Zajebista okładka.

12 września 2017, 18:29:15
Głupkowate to Wu

12 września 2017, 18:49:29
A Ty <<chuj>>

12 września 2017, 18:50:17
Z chujami to do Sary, pedziałem.

12 września 2017, 19:00:51
Jan <<Chujek>> Jarocki, nabrzmiał ponownie

12 września 2017, 19:05:42
To jest szczęka recenzenta zebrana z podłogi!

18 września 2017, 07:58:41
Niemożliwe? A kto ją skleił?

18 września 2017, 09:51:28
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się