Grupy >> Podupceni(e) na Liternecie >> Forum >> Arkadiusz Wierzba o "Clubbingu" Kamila Brewińskiego
Autor Wypowiedź
Próbując się zaktywizować po dłuższej nieobecności spowodowanej tym, że nie bardzo mogłem się zebrać sobie, latem, życiem w realu i kilkoma innymi sprawami, wklejam tekst Arka o Clubbingu. Tekst, który wiele wyjaśnia, tłumaczy i, mam nadzieję, przekonuje nieprzekonanych. A wklejam do grupy Arka, bo w sumie nie wiem czyje są inne grupy, a nie chce mi się sprawdzać. Zapraszam do komentowania.

http://artpapier.com/index.php?page=artykul&wydanie=206&artykul=4477&kat=17

02 sierpnia 2014, 18:55:41
O, bardzo pozytywnie zaskoczyla mnie ta recenzja, wg wszelkich kanonów sztuki krytycznej.
Jako rasowy pasjonat nie uniknął Arkadiusz wzlotów i wynikających z nich kisksów, jak np. wmawianie czytelnikom, że Kamil Brewiński operuje klasycznym trzynastozgłoskowcem i posiada te umiejętność w stopniu dorównującym co najmniej Dehnelowi :), ale w sumie sympatycznie, a nawet, mam wrażenie, mądrze :)


(Nie, drogi Arku, "klasyczny" trzynastozgłoskowiec, faktycznie najbardziej tradycyjnie polska, dość rozwlekła i przez to wygodna fraza, ma swoje wymagania, nie wystarczy tylko policzyć sylaby, istotna jest średniówka, stanowiąca o rytmie tej frazy, i z tym Brewiński ma kłopoty - można jeszcze przyjąć, że celowo pisze fraza brzydką, poszarpaną.)

02 sierpnia 2014, 20:05:37
strasznie lubię Brefkę ale do dziś pozostaję nieprzekonana do końca. nie mam po prostu pewności czy On jest do końca świadom (tak na sto) tego co czasem pisze. Brefka, uwielbiam Cię, ale z komciów - głównie ;p masz serce i empatię dla ludzi :)

02 sierpnia 2014, 20:09:20
Hm. Małgorzato, ja tam śmiem mniemać, Arkadiusz i Kamil doskonale wiedzą na czym polega trzynastozgłoskowiec, albowiem jest to elementarzyk. Szczerze to mnie zaskoczyłaś, bo wszędzie u Kamila widzę właśnie klasyczne trzynastki - 7/6. Nie wiem, gdzie tutaj ktokolwiek ma jakieś kłopoty...

02 sierpnia 2014, 20:10:58
Ależ proszę. Nie chce mi się urządzać poszukiwań za całymi tekstami, więc wexmy z tego, co Arek zacytował (acha, jak dla mnie mogłoby być więcej cytatów, rola recenzji z koniecznosci powinna spełniać dzisiaj role trailera czyli wzbudzić ochotę na więcej).
No przeanalizuj budowę tych fraz, Dawidzie. Niektóre z nich to faktycznie trzynastozgłoskowiec pełną gębą, ale nie wszystkie.

jest dwadzieścia po czwartej trzecie tysiąclecie

jest jedenasty rok trzeciego tysiąclecia

jest dwudziesta szósta noc lipca nie ma pełni



wślizgnąłem się do wiersza jak do korca maku

wślizgnąłem się do wiersza wyrwany ze snu

02 sierpnia 2014, 20:31:56
To esej, nie recenzja.

Hm, dziwna ta Twoja analiza, Małgorzato :). No, ale dobra, tu mamy przeciez 4x klasyczne trzynastki 7+6 i ostatnią uciętą celowo trzynastkę (7+5) właśnie dla uzyskania efektu ucięcia na frazie "wyrwany ze snu". Nom?

02 sierpnia 2014, 20:57:52
7+5
6+7
9+4
7+6
7+5

problemy ze sredniowka widoczne jak na dloni, w sumie tak sie to ma do tradycyjnego trzynastozgloskowca, jak zaba do krokodyla; wszystko oczywiscie mozna naciagac, nie wazne czy sie robi krzywde sympatycznemu skadinad chlopakowi nazywajac go lubelskim Poundem (Pound byl niesamowitym erudyta, znawca poezji chinskiej, biegle czytal po lacinie, itd)

02 sierpnia 2014, 21:09:57
Dawid, 2 w. to 6+ 7, średniówka przesunięta.
3 w. grałby, gdyby dało się akcentować w "szóstej" koncówkę, ale tak się nie akcentuje. Brzydko gra. Ostatni w. to 12 tka :)

02 sierpnia 2014, 21:10:34
Kamil mial problemy od zawsze z trzynastozgloskowcem, strasznie się wkurzał, gdy mu ktos to wytykał. Po prostu nie wszyscy słyszą rytm mowy, i nie ma co z niego robić wirtuoza - lepiej wypunktowywać mocne strony, niż naciągać argumenty.

02 sierpnia 2014, 21:13:00
Małgorzato, litości, bo Wezuwiusza, dla którego

"jest dwadzieścia po czwartej trzecie tysiąclecie"

to dwunastka, ciezko komentować.

Małgorzato:

jest jedenasty rok trzeCIEgo tysiąclecia

to jest 7+6, to "CIE" to jest ósma. Że ostatni to dwunastka pisałem (7+5, czy raczej ucięta "WYRWANA" ze snu trzynastka. Ech, no ale już rozumiem skąd się biorą te zarzuty. Policz zgłoski raz jeszcze, Małgorzato; zastanawiając się bardziej nad swoim uchem może, bo jeżeli Ty w drugim wersie widzisz 6+7, to jakby nie mamy o czym dyskutować. Serdecznie no. Po prostu Twoje wypowiedzi ex cathedra i pouczanie wszystkich, kiedy sama ewidentnie nie słyszysz, brzmią niedobrze, naprawdę niedobrze. ech. Uściski.

02 sierpnia 2014, 21:22:07
No tak, klawiatura nie slucha, oczywiscie pierwszy to 7+6, pozostale komentarze bez zmian, to jest bardzo nieudolna probka trzynastozgloskowca, jezeli Pan w drugim wersie widzi cokolwiek innego niz 6+7, to rzeczywiscie nie ma o czym dyskutowac.

Lubi Pan Kamila, jestescie Panowie kumplami, swietna sprawa, ale robienie z niego mistrza trzynastozgloskowca jest psia przysluga

02 sierpnia 2014, 21:28:06
Dawid, to jest śmieszne. Więc Ty slyszysz tak: jest jedenasty rok trze/ ciego tysiąclecia (bo trzynastka ma zwyczajową pauzę po siódmej sylabie) i uważasz, że to jest naturalny rytm mowy? A to przepraszam :D faktycznie się nie dogadamy.

02 sierpnia 2014, 21:31:39
Oho, widze, ze idziemy juz w argumenty kumplowania sie, niezle niezle. No nie mamy, Wezuwiuszu, Ty twierdzisz, ze drugim wersie akcent pada na siódmą sylabę, czyli "TRZE"

"jest (1) jedenasty (4) rok (1) TRZEeciego (3) tysiącecia (4)

No i co ja mogę? TRZEciego? serio? Nie przypadkiem na "CIE", druga sylabe od konca?

No nic nie poradze, autuje sie z tej dyskusji i pozdrawiam, akcentując na "PO", zeby było tak "po waszemu".

02 sierpnia 2014, 21:32:15
niestety Małgorzato, w wyrazie "trzeciego" akcent pada na druga sylabe od końca, jak w 95% przypadków w polszczyznie. Ech, dobrze, autuje sie, usciski, pozdry, heja.

02 sierpnia 2014, 21:33:34
Autuj sie. Tu nie chodzi o to gdzie pada akcent, ale gdzie jest sredniowka. Ta w porzadnym trzynastozgloskowcu nie wypada w srodku wyrazu, ale dla ciebia to sprawa prosta jak spirala. Lubie fragmenty "Clubbingu" ale glownie przez, wydawalo mi sie, programowe drwienie sobie z konwencji, hucpowe niedbalstwo, a jak slysze, ze ktos robi z niego mistrza formy poetyckiej, jest to smieszne

02 sierpnia 2014, 21:40:41
No wyautuj się lepiej na przerwę i zastanów, bo nikt nie twierdził, że akcent pada na "trze". Tylko, że aby trzynastozgłoskowiec 'chodzil", średniówki muszą się zgadzać a naturalna pauza po siódmej sylabie jest ważna, chocby dla oddechu. Mozna oczywiście napisać trzynastozgłoskowcem odwrotnie, 6 + 7, ale również wtedy konsekwentnie, bo inaczej po prostu nie gra.

A osobiste wtręty Ty wnosisz w dyskusje, niestety. Zwróć uwagą na to, proszę, że ja np. argumentuję konkretnie, żebyś nie wiem, jak wykręcał, drugi wers to 6 + 7 - a od Ciebie dostaję zwrotnie taką perelkę jak: "Po prostu Twoje wypowiedzi ex cathedra i pouczanie wszystkich, kiedy sama ewidentnie nie słyszysz, brzmią niedobrze"

02 sierpnia 2014, 21:42:49
O, właśnie o to chodzi, co napisał Wezuwiusz. Sila Kamila lezy w zupelnie czym innym, zrobicie mu niedźwiedzią przysługę, robiąc z niego barda klasyki :))

02 sierpnia 2014, 21:44:44
Proponuję doczytać o związkach między średniówką, a akcentami, skoro twierdzicie, że jest 6+7 i jednoczesnie akcent nie pada na "Trze". No niestamowite. Aż sobie przypomniałem czemu się przestałem udzielać. Na szczęście jest jeszcze Legia-Górnik. Pozdry!

02 sierpnia 2014, 21:57:36
proponuję, zazdrość przekształcić w twórczość, a jeśli je nie maaasz-wykorzystać jeśli ją taaak wysoko cenisz, albo zrobić swój własny "miąższ i masz".

02 sierpnia 2014, 22:04:21
Od razu mówię, że ja się nie znam, ale jak to sobie policzyłam z tym drugim wersem, to mi wyszło inaczej niż 6+7. Wyszło mi, że akcent jest po "cie", czyli 7+6. Próbowałam przeczytać z akcentem po "trze", ale brzmiało strasznie dziwnie. Z drugiej strony, nie wiem, może każdy inaczej czyta i o to się wszystko rozbija, nie wiem.

Natomiast co do tego, co pisał Wezuwiusz, (że średniówka nie pada w środku wyrazu) to chyba istnieje coś takiego jak średniówka zatarta, z tego, co jeszcze pamiętam z "tamtych" studiów i nawet udało mi się znaleźć przykłady z "Dziadów". Pamiętam jeszcze z zajęć, że jak analizowaliśmy teksty, to nieraz ta średniówka wypadała gdzieś w środku, więc nie jestem przekonana, czy to na pewno nie zależy głównie od akcentu.

Ale ja tam się nie znam. Pozdrawiam.

02 sierpnia 2014, 22:32:06
nom, mozemy liczyc dalej albo zajac sie innymi kwestiami poruszonymi przez Wierzbe, np. tymi mostami zarzucanymi przez ten tomik pomiedzy roznymi swiatami albo zacieraniem sie podziału klasycyzm/awangarda. Tudziez moze autoreferencjalnosc wg. Baudrillarda, o ktorej duzo sie pisalo (bardzo rozne zdania na ten temat) w kontekscie tomiku Kamila

02 sierpnia 2014, 22:41:51
Tylko tyle napiszę, że:
pierwsze, ortodoksji poetologicznej Kamila obronić się nie da, bronić jej zresztą nie ma po co, bo nie o to w ogóle chodzi w tej zabawie;
drugie, to co jest tu nazywane "problemami ze średniówką" stanowi w istocie bardzo fajny zabieg - vide wers "jest dwudziesta szósta noc lipca nie ma pełni", gdzie Wezuwiusz bez wahania ustawił swoje upraszczające równanie. dla wywołania takiego efektu lwia większość młodych czy portalowych poetów walnęłaby przerzutnię, Brewiński natomiast zasugerował możliwość tej klasycznej, cokolwiek miałoby to znaczyć, trzynastki, by potem bardzo sprytnie możliwość tę sprowadzić z powrotem do pudła...

02 sierpnia 2014, 22:44:51
Właścicielem pudła jest kot Schrodingera.

02 sierpnia 2014, 22:47:36
No nie da się, chciałem dojść do punktu, w którym tłumaczę, że te złamania "klasycznej" sredniowki są jak najbardziej celowe i nie chodzi tu o zadne problemy z trzynastozgłoskowcem, tylko ewidentne jest, że te trzynaski są łamane, wybebeszane celowo, bo JEDNAK stanowią tutaj podstawę i punkt wyjścia. Chciałem dojść do tego punktu, ale mi się nie udało. Anyway, są jeszcze inne wątki.

02 sierpnia 2014, 22:55:17
Dobrze, ale żeby przejść do innych wątków, trzeba przeczytać całkiem długi tekst z - jak widzę - Baudrillardem w środku.

02 sierpnia 2014, 22:59:26
Ok, przeczytałem, zarzuć jakąś refleksją.

02 sierpnia 2014, 23:11:29
hehe :)

Mniej interesują mnie wątki "garderobiane" poruszane przez Wierzbę, w gruncie rzeczy byłbym szczęśliwy nie wiedząc jak wygląda Dehnel czy jakikolwiek poeta. Nie wiem też, czy ustawienie tej dychotomii garderobianej jest słuszne. Bo o ile (może wbrew temu, o czym zapewnia Dehnel) strój J.D. JEST pewnym programowym elementem autokreacji, to nie sądze zeby Kamil programowo ubierał dresy i adidasy. Zresztą, jak mowilem, są to rzeczy najmniej interesujące mnie w tym tekscie.

Bardzo mnie ucieszyło, że ktoś w końcu zwrócił uwagę, że to jest naprawde smutna książka, bo odnoszę wrażenie, że odczytania (szczególnie te wczesne) były zgoła inne. A dla mnie jest to historia dramatycznie smutna wręcz.

Inna ciekawa sprawa to:

"Synkretyczna forma, która wyłania się z połączenia odległych idiomów, zostaje wykorzystana do oglądu panoramy współczesności w jej najbardziej charakterystycznych przejawach oraz nawiązania kontaktu między różnymi sferami kultury. "

I to jest coś, co mi się w tej książce podoba. Coś co sprawia, ze jej, po staroswiecku, "wierzę". Bo nie wierzę kompletnie np. w czlowieka zanurzonego wyłącznie w kulturze wysokiej (wtf?), któremu nigdy nie jest po prostu w chuj smutno, który nawet jak cierpi, to cierpi jak Kierkegaard.

No i to zacieranie się dychotomii między klasycyzmem, a awangardą, jest niewątpliwą zaletą tej książki. Zarzucanie mostów w rózne sfery kultury i rzeczywistosci. Wszystko to sie składa na wiarygodnosc Clubbingu.

02 sierpnia 2014, 23:25:27
Proszę Państwa, tradycyjny trzynastozgłoskowiec to 7 sylab z akcentem na 5. po czym średniówka i 6 sylab z akcentem na sylabę 12. (czyli 5. w drugim półwersie). Takie zakończenia półwersów z akcentem na przedostatniej sylabie nazywa się zakończeniami żeńskimi. Zatem klasyczny wzór 13-zgłoskowca można oznaczyć jako 7ż-6ż. Od czasów starożytnych znana jest zasada, że na wygłosie półwersu zakończonego lekką sylabą można tę sylabę opuścić, jeśli powstały półwers kończy się sylabą ciężką. Ta sama zasada działa w języku polskim i swobodnie można zastępować półwersy żeńskie krótszymi męskimi. I tak w rytmicznym typie 13-zgłoskowca 7ż-6ż jest też wers 7ż-5m (7 sylab z żeńską końcówką, średniówka, 5 sylab z męską końcówką), 6m-6ż, czy nawet 6m-5m. Podobnie można operować końcami daktylicznymi.

W przytoczonych wersach mamy:
7ż-6ż
6m-7d
7ż-6ż

7ż-6ż
7ż-5m

Przy czym wers 2. i 3. w tym ujęciu mają swój podział uzyskany w bardzo perfidny, pozasystemowy sposób. Odpowiednie wyrazy będą się inaczej akcentowały w oderwaniu od kontekstu, w jakim zostały użyte.

Jestem pełen podziwu dla tego majstersztyku brzmieniowego.

02 sierpnia 2014, 23:33:49
*akcentem na 6.

02 sierpnia 2014, 23:34:41
Kamil Brewiński - mój ukochany grafoman! :)

02 sierpnia 2014, 23:35:26
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się