Grupy >> Krytyka Literacka >> Forum >> Ogrodowe oczarowanie
Autor Wypowiedź
Ogrodowe oczarowanie. Typowo prywatne uwagi na temat ostatniej Antologii literackiego Portalu "Ogród Ciszy" (Lublin 2018. - 232 ss.) pod redakcją Tomasza Kowalczyka

Napisałam w lutym 2017 roku m. in. w:

https://www.publixo.com/text/0/t/17871/title/Kartka_3._Pamietam_o_Ogrodzie_(Ciszy)

gdzie w zaprezentowanym tekście 31 nazwisk, wchodzących w skład zbioru, twórców, pogrupowałam (wedle subiektywnej klasyfikacji) przypisując każdemu z nich odpowiednie dlań rośliny.

Teraz uczyniłam podobnie, mimo że Pani Śmierć zdążyła na swoje plantacje przenieść bujne zielsko "Miszy" [Michała Witolda Gajdy, na "pp" - Leliwy] oraz słonecznikowate chabździe Jana Stanisława Kiczora, przy czym - co zresztą trzeba zaakcentować - oprócz wymienionej flory, to jeszcze i inne poetyckie roślinki Redakcja przeflancowała, zrewitalizowała, wykopała, sadząc na ich miejsce 11 nowych, odmiennych, lecz na pewno nie mniej od tamtych wartościowych oraz pięknych.

Na razie - mam nadzieję, iż chwilowo - znikły Mirka Chodynickiego maciejki, kwitnące poziomki, floksy, wrzosy; Ewy Colett: nasturcje, nagietki, gaillardie; malwy Hanny Dikty; cynie Michaliny Gałki-Nosiadek; Leona Gutnera goździki; Marka Jastrząba murowy rojnik oraz paciorecznik; lekarskie ziółka (rumianki, macierzanka, tymianek, kozłek lekarski) Haliny Kobieli; mieczyki i kocanki Agnieszki Marek; niecierpki, hortensje, fuksje i passiflora Emilii Mazurek; Marty Raczyńskiej: astry, wilce, lobelia; Andrzeja Sękowskiego - szałwie i bazylia, a także Edmunda Warszawskiego: gwiazdnica, tasznik, rdest wężownik, nostrzyk.

Ze względów typowo losowych posadzono w nim [Ogrodzie] dwa żałobne cyprysy (po Michale Witoldzie Gajdzie oraz Janie Stanisławie Kiczorze) które to drzewa - zdaniem młodopolskiego poety - Stanisława Korab Brzozowskiego [par.: "Równianka kwiatów"] znaczą "sny grobowe", dlatego też i posmutniało, poszarzało, poczerniało, zamgliło szaroniebieskawą okładką, z której trudno jest cokolwiek odnieść do kwitnącego "Ogrodu" nie mówiąc o panującej w nim "Ciszy"...

Jednak dla wcześniej zapoznanych na Forum Poetek (Barbary Kowalczyk i Heleny Małeckiej) jeszcze odnalazły się owe dawne, pozyskane z poprzedniego Hortulusa: kocimiętki, cytrynowe trawy, pachnące anginki (to florystyczny wizerunek B. Kowalczyk) albo kłosowe zerwy i przydrożne maczki (H. Małecka) lecz równocześnie pojawiły się wraz z nowymi nazwiskami inne tętniące chlorofilem organizmy typu:

kroton, koleus - Dorota Chołoda

sukulenty - Julia Jaz

łopian, bieluń dziędzierzawa, narecznica - Szymon Kokoszka

sansewieria - Iwona Pieczora

zawilce, sasanki, maciejka - Wiesława Ptaszyk

tonkowiec wonny, paczula - Marcin Stachelski

cynamonowiec , zimowit - Margarete Wolski

biały cyklamen, oczar wirginijski, wyhodowana w doniczce cytryna - Małgorzata Wójtowicz

mikołajek, żarnowiec, jarzębina - Lidia Zygmunt

Moim skromnym zdaniem, ów ostatni "Ogród" dla takich jak autorka niniejszego omówienia musi się - poprzez swój wizerunek, ilustracje a zwłaszcza przekazane w nim treści - zaadaptować, zaaklimatyzować, ukorzenić; wypuścić pędy, rozprostować gałęzie, zakwitnąć chociażby kwiatem paproci. Względnie zalśnić, olśnić, zauroczyć (na przykład) "erotykiem haitańskim" Marcina Stachelskiego:

przez otwarte okiennice
snuł się kreolski śpiew
z ognikiem oliwnej lampy
pod srebrnym filigranem
płynęliśmy w transie
żarliwy houngan i uległa ofiarnica
czciciele lubieżnej Ezili

wieczorne bębny ścichły
w zaułku stromej uliczki
gdy frykcyjnym rytuałem
zapamiętałą ekstazą
żgaliśmy czułe rozkołysanie

umilkło uliczne canto
opadłaś cicha jak lalka
z wonnym anyżem
wanilią we włosach
i sama bogini odeszła zmęczona
unosząc nas w dłoni

11 czerwca 2018, 22:08:07
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się