Grupy >> Dewianci >> Forum >> Nietzscheańska pochwała Islamu oraz Judaizmu
Autor Wypowiedź
Jakiś czas temu über borkoś żądał, abym zacytował wypowiedzi Nietzschego, które dowodzą, że filozof pragnął ustanowić w Europie etykę islamską tudzież judaistyczną. Oto one, fragmenty z "Antychrześcijanina":


„Chrześcijaństwo pozbawiło nas plonu kultury antycznej, a w późniejszym czasie także plonu kultury islamskiej. Cudowny świat kultury hiszpańskich Maurów, pokrewny nam u swych podstaw, przemawiający do zmysłów i smaku bardziej niż Rzym i Grecja, został zdeptany – nie mówię, przez jakie stopy – dlaczego? bo dostojnym, bo męskim instynktom zawdzięczał swe powstanie, bo mówił życiu „Tak” jeszcze i wyrafinowanymi, rzadkimi kosztownościami mauretańskiego życia!...”


„W obliczu islamu i chrześcijaństwa, podobnie jak w obliczu Araba i Żyda, wybór powinien być oczywisty. Rozstrzygnięcie jest z góry dane, nie ma tu już co wybierać… Albo się jest, albo się nie jest czandalą… „Wojna na noże z Rzymem! Pokój, przyjaźń z islamem”: tak odczuwał, tak czynił ów wielki wolny duch, geniusz wśród niemieckich cesarzy, Fryderyk Drugi.”

Powyżej typ Żyda oceniany jest negatywnie, ponieważ wg. Nietzschego, w którymś momencie naród żydowski wszedł w etap kapłański, który zafałszował pojęcie silnego Boga. Nie ma tu sensu tłumaczyć na czym ta zmiana polegała. Zanim jednak do tego doszło, wszystko było w porządku. I tak Nietzsche głosi pochwałę cywilizacji judaistycznej, w domyśle wywyższając ją ponad chrześcijaństwo:



„Pierwotnie, przede wszystkim w czasach królestwa, także Izrael pozostawał do wszystkich rzeczy w trafnym, to znaczy w naturalnym stosunku. Jego Jahwe był wyrazem świadomości mocy, radości z siebie, nadziei co do siebie: oczekiwano po nim zwycięstwa i pomyślności, dzięki niemu ufano naturze, że da to, czego lud potrzebuje – przede wszystkim deszcz. Jahwe jest Bogiem Izraela, a zatem Bogiem sprawiedliwości: oto logika każdego ludu, który ma moc i czyste w tej materii sumienie. W uroczystym kulcie wyrażają się obie te strony autoafirmacji ludu: jest on wdzięczny za wielkie losy, dzięki którym góruje, za cykl pór roku i wszelką pomyślność w hodowli bydła i uprawie roli. Taki stan rzeczy przez długi jeszcze czas pozostawał ideałem, również wtedy, gdy nadszedł jego smutny koniec: wewnątrz anarchia, na zewnątrz Asyryjczycy. Lud jednak trzymał się, jako czegoś najbardziej pożądanego, owej wizji króla, który jest dobrym żołnierzem i surowym sędzię: przede wszystkim ów typowy prorok (to znaczy doraźny krytyk i satyryk) Izajasz.”







04 października 2018, 18:06:50
Błagam sumer _ nie ośmieszaj się. Czy ty rozróżniasz wskazywanie na "dostojne" cechy doktryny (które mogą występować temporalnie) a tym, że ktoś chce wprowadzić jakąś religię w Europie? Nietzsche nie głosi pochwały żadnej konkretnej doktryny, a zawsze tylko i wyłącznie Wolę Mocy, która może występować pod różnymi nazwami raz częściej, raz rzadziej. Widzisz różnicę?

04 października 2018, 23:26:35
Skup się na: "(…)przemawiający do zmysłów i smaku", "bo męskim instynktom zawdzięczał swe powstanie, bo mówił życiu `Tak`",


Etap kapłański to jedno. Choć nie jest to główny zarzut. "Wojna z Rzymem" tym zblazowanym przez chrystianizm, oczywiście, tym hołdującym kobiecym instynktom, zniewieściałym. Czy nie widzisz co traktowanie chrystianizmu serio czyni z ludem? Faceci śpiewający dziewczęcym głosem jako ideał, którzy wszystkiemu wybaczają i wszystko kochają? Nie dostrzegasz tego upadku męskości przez chrystianizm?


"(…) także Izrael pozostawał do wszystkich rzeczy w trafnym, to znaczy w naturalnym stosunku." - mianowicie był moment w dziejach, że i judaizm szedł ścieżką eksternalizacji życzliwej temu co jest, dopóki nie potępił życia takiego, jakie jest na rzecz "wartości" pozagrobowych i "życia po śmierci".

05 października 2018, 08:52:55
Haha :) brawo sumer ! szwab propagował islam. koniec kropka. bez różnicy, pośrednio czy bezpośrednio. fakty z cytatów są bezsporne, ale tym gorzej dla faktów, bo wziął się za nie wędrowny kaznodzieja uber borkoś.

niech Moc będzie z tobą borkoś :)
https://www.youtube.com/watch?v=SP9wms6oEMo

05 października 2018, 11:20:16
Aha, nazwy religii – nie wyłączając islamu ani judaizmu – piszemy małą literą.

06 października 2018, 10:21:08
Z tobą również Ilonuś :)

https://www.youtube.com/watch?v=uAShx8scZe8

06 października 2018, 14:15:07
"Aha, nazwy religii – nie wyłączając islamu ani judaizmu – piszemy małą literą."

Wiem.

Widzę, że już ci nerwy pusczają uber borkos :)

06 października 2018, 14:54:10
"zawsze tylko i wyłącznie Wolę Mocy, która może występować pod różnymi nazwami raz częściej, raz rzadziej. Widzisz różnicę?"

No tak więc chociaż na jakiś czas zainstalujmy tu cywilizację islamską tudzież judaistyczną.

"nie ośmieszaj się."

Powiedz to Andzeli, przekonaj ją, że źle interpretuje dzieła Nietzschego.


06 października 2018, 15:08:05
Z przytoczonych fragmentów jasno wynika, że Nietzsche dopuszczał możliwość zainfekowania Europy myślą islamską tudzież judaistyczną w celu zwalczenia przeklętego przez niego chrześcijaństwa:


przyjaźń z islamem”: tak odczuwał, tak czynił ów wielki wolny duch, geniusz wśród niemieckich cesarzy, Fryderyk Drugi.”

06 października 2018, 16:09:46
No tak, geniusz wśród niemieckich cesarzy tak odczuwał. Przyjaźń z islamem.! Ciekawe co się pod tym kryje?

06 października 2018, 16:11:21
"dopuszczał możliwość zainfekowania Europy myślą islamską tudzież judaistyczną" no i teraz wiem z kim rozmawiam, mogłeś tak wcześniej. Sorry sumer_ nie ten poziom dla mnie.

06 października 2018, 19:42:02
Spox, jeśli za wysoki, to nie będę ci już dokuczał.

06 października 2018, 19:59:11
Nie, nie gagatku, język, którego użyłeś w swojej wypowiedzi jest kibolski i świadczy jak najgorzej o tobie. Popraw to i wróć, bo ja jestem zawsze skory do dyskusji, ale na dobrym poziomie.

06 października 2018, 21:20:23
Dobra, dobra, mądralo. Zainfekować można np. komputer wirusami...- I nikt nie widzi problemu w używaniu takiego języka. W sytuacji, w której Nietzsche próbuje w jakimś stopniu zainstalować nam totalnie obce w rzeczywistości wartości, wpuszcza do systemu wirusy.
Zapoznaj się lepiej z językiem swojego mistrza, bo do salonowych nie należał.

06 października 2018, 21:35:06
Takie pełne, pozbawione dystansu przyznawanie się do światopoglądu Nietzschego to jednak próba zalegalizowania nienormalności, choroby psychicznej, szaleństwa jako postawy słusznej. Wiadomo, że N. skończył jako szaleniec i na nic mu się zdała niezwykła ziemska, materialistyczna ideologia czy mądrość. Wygląda na to, że sekta pseudonietzscheańczyków skupia właśnie takich nieradzących sobie w życiu, zagubionych dziwaków, którym tata w dzieciństwie pokazywał, jaki to on wielki, silny i dostojny, dając lanie na pupę za słabe wyniki w szkole i że np. nie chcieli trenować boksu.

12 października 2018, 16:15:50
Nietzsche był chory przez społeczeństwo, w którym przyszło mu żyć. Jego wrażliwość w konfrontacji z społeczeństwem otępiałym przez długotrwały trening wrogi światu, ideologią stadną niszczącą każdego silnego z obaw przed jego kreatywnością i twórczością, społeczeństwem niezdolnym do życia w świecie takim, jaki jest bez marzeń o ukojeniu po śmierci, nie wytrzymyła próby. Po prostu nie mogła wytrzymać. Ten wątłego zdrowia człowiek po prostu za dużo na siebie wziął... zdobył się na nierówną walkę, w której wiedział, że przegra. Chodziło jednak o podjęcie walki ze zgnilizną. Z chorobą, która dewastuje Europę i jej religijność od 2000 lat. Podjął się niewykonalnego, które doskonale poprowadził, zadając śmiertelny cios doktrynerstu wrogiemu życiu, ale jednocześnie sobie… celując w sam środek obumierajcego schorowanego serca, które biło wbrew temu, co jest... Wśród ślepców, nawet jednooki to lunatyk.

Próby takie jak Бёяєlє przedstawia powyżej trzeba uznać za haniebne, sc. prowadzone w duchu darwinizmu spekulacje, cechują tych, którzy już ostatniej deski ratunku się chwytają. Ta wredność jednak pożera jak widać po reakcjach niektórych tutejszych użytkowników już pożera samą siebie i trzeba jej to tylko ułatwić, robiąc miejsce na prawdziwą tożsamą Europię religiność - tj. Helleńskość. Szczęśliwy ludu Hellady! :)

13 października 2018, 01:38:01
interpretacja Berele jest jak dotąd najbardziej akuratna. szczególnie, że i "dostojeństwa" w całej tej nietzscheańskiej awanturze jest jak na lekarstwo.

13 października 2018, 04:32:46
"dostojeństwo" w wydaniu portalowego promotora nietschezjanizmu przypomina raczej pyszałkowatą wyniosłość przyprawioną sowicie porcją błazenady, bo jak dotąd nic dostojnego w jego funkcjonowaniu nie dało się zaobserwować.

13 października 2018, 09:22:38
^^ Oprócz tego borowiku, że poprzez racjonalną i holistyczną argumentację, przekonałem gremuim na twojej grupie Sława Wielkiej Polsce do przywrócenia mi prawa głosu?

13 października 2018, 09:42:05
ha, a więc to jest przyczyną, że zacząłeś obrastać w piórka. dobrze więc, że można to teraz wyjaśnić. łaskawość, którą wtedy doświadczyłeś, nie była konsekwencją siły twojej argumentacji. miałeś natomiast możliwość odczuć, jak działa chrześcijańskie miłosierdzie, które szanownemu gremium przyświecało.

13 października 2018, 11:54:38
Świetnie, aczkolwiek była możliwość, że owego świadectwa miłosierdzia chrześcijańskiego bym nie doświadczył. Coś "ze mnie" zaważyło, że owym zostałem uraczony. Ergo - jeśli nie konsekwencją mojej argumentacji, to jednak czegoś, czym ja się osobiście, personalnie wykazałem.

Także borowiku waleczny, na przyszłość - mniej kwantyfikatorów wielkich, bo to cię zdradza jako nadpobudliwego interlokutora.

13 października 2018, 12:13:22
no i potwierdzasz wcześniejsze spostrzeżenie. dostojeństwo zawierać w sobie powinno także elegancję wypowiedzi, szczególnie w zakresie kulturalnego zwracania się do rozmówcy. tego starczyło tobie tylko na wcześniejszą wypowiedź.

13 października 2018, 12:20:56
Nielegancko jest wypowiadać się o kimś nieprawdziwie. Wykazłem ci, że się mylisz, nawet w obliczu własnych interakcji ze mną), że nieprawdziwym jest twoje stwierdzenie "jak dotąd nic dostojnego w jego funkcjonowaniu nie dało się zaobserwować". Na drugi raz postaraj się albo być konsekwentny i odrzucać wszelkie moje czyny, albo nie stosuj kwantyfikatorów wielkich. Nagłe przyśpieszanie nie sprawi, że zwiększysz swoją prędkość rzeczywistą.

13 października 2018, 13:12:09
nic nie wykazałeś. chrześcijańskie miłosierdzie jest niezależne od tego, czy ktoś na nie zasłużył, czy nie.

13 października 2018, 14:34:52
No to dlaczego nie otrzymałem tego miłosierdzia jednogłośnie?

13 października 2018, 17:11:51
każdy podejmował decyzję we własnym zakresie. nie wnikałem, jakimi motywacjami kierowali się pozostali.

13 października 2018, 18:03:57
Nadal nie rozumiesz, że zaprzeczasz samemu sobie?

13 października 2018, 20:03:35
wyjaśnij zatem

13 października 2018, 20:12:54
Jeśli stawiasz warunek "chrześcijańskie miłosierdzie jest niezależne od tego, czy ktoś na nie zasłużył, czy nie" to poddając mój udział w twojej grupie pod głosowanie (czyli de facto stwierdzasz, czy ktoś zasłużył czy nie) zaprzeczasz temu twierdzeniu. Zakładasz, że może wcale to miłosierdzie mi nie przysługuje, a w pierwotnym twierdzeniu jest, że jest bezwarunkowe. Biorąc pod uwagę twoje wcześniejsze wypowiedzi, gremium "przyświecało" miłosierdzie. Podejmowanie decyzji w takich warunkach jest również bezzasadne, ponieważ od początku wynik jest oczywisty, sc. że każdemu przysługuje.

13 października 2018, 21:36:58
idea skorzystania z miłosierdzia nie musiała pojawić się od samego początku, w momencie rozpoczęcia debaty na temat udziału w grupie.

w błąd rzeczywiście mógł wprowadzić fragment zdania -
"chrześcijańskie miłosierdzie, które szanownemu gremium przyświecało."
jest to nieprecyzyjne, bo miłosierdziem kierowałem się ja. nie chciałem jednak zabrzmieć przesadnie megalomańsko, więc poszerzyłem krąg osób.

wtedy podjąłem taką, a nie inną decyzją, bo całość traktowałem jako zabawę i miłosierność wydała się odpowiednim zakończeniem.


nie podoba mi się szkalowanie chrześcijaństwa. nie ma w tym nic dostojnego.

13 października 2018, 22:03:56
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się