Autor Wypowiedź
Rzadko w świecie rozckliwionej i chrześcijańskiej polskiej poezji zdarza się kobieta z jajami, arystokratka par excellence. Chylę czoła dla jej wiedzy i bezkompromisowości.

"z obcości nie z bliskości rodzi się wiersz
dopuszczasz do siebie obcego
który chce dojść do głosu
dopomina się tego nieustępliwie".


Ave Hartwig morituri te salutant !

https://www.youtube.com/watch?v=dwXBfbCfbro


15 lipca 2017, 13:09:22
cudne, mądre, dzięki za podzielnie się

15 lipca 2017, 13:14:44
15 lipca 2017, 14:08:04
Chciałam udostępnić wiersz Julii Hartwig, ale pomyślałam, że wrócę do słów zacytowanych u góry, o których napisałam piękne, bo piękne i mądre.

nie z bliskości - przekaz uniwersalny, bo nawet dziecko jest najpierw intruzem, z którym walczy ciało kobiety, bo miłość ta prawdziwa może jest rodzajem zdziwienia, tak sobie wyobrażam, które powoli przechodzi w pewność, w końcu to, co nas najbardziej zmieni, urodzi się w myśl uniwersalną, prostą, znów bardziej jest tą zapisaną przez nas, ale tak, ta świadomość zapisu wiąże go z tożsamością autora

15 lipca 2017, 18:29:32
a jednak wkleję, ten, który polubiłam. pierwszy stopień szaleństwa :)

Rzucić to wszystko, schłopieć,

otoczyć się lasem, czerpać wodę z jeziora,

odejść od tysiąca zużytych słów,

przez które sens wylatuje jak przez dziurawe rzeszoto,

wyszukać miejsce dziewicze o urzekających porankach,

zamknąć się w białej celi, odnaleźć siebie

albo zgubić siebie skazując się być może

na godziny obezwładniającej klasztornej acedii.

Tożsamość? Kpij sobie z tego.

Patrząc wstecz, wspominając swoje przeświadczenia i przypadki,

powiedz sam - jak tu można mówić o tożsamości.

15 lipca 2017, 18:37:43
A ja jakoś nie podzielam tego zachwytu. Julia Hartwig to przede wszystkim klasyk, który przecież całe życie pisał to samo. Nie zrozumiała nic z poezji Karpowicza. Niczego się nie można od niej nauczyć.

15 lipca 2017, 18:47:18
Klasyk klasykowi nierówny.

15 lipca 2017, 18:58:05
Tak, np. Hartwig nierowna Miloszowi. Ale oczywiscie miala talent, dobra technike.

15 lipca 2017, 19:22:48
Ja jednak zwròciłbym uwagę na treść. Każdy wiersz wyraża jakiś pogląd. Sympatie są oczywiste. Walka polityczna trwa. My nie jesteśmy ludzikami z żelaza.

15 lipca 2017, 19:42:14
Przeczytałem ów wiersz. O jakiej walce politycznej mówisz? I gdzie to chrześcijaństwo w polskiej poezji?

15 lipca 2017, 20:11:26
no nie, raczej nie chodzi o walkę polityczną, a uczucie sprzeczności jako takie, - nie z nas, co wywołuje całą gamę od zaciekawienia, zdziwienia po tak biegunowo różne, jak gniew , Julia Hartwig odżegnywała się od bycia feministką, - natomiast bezsprzecznie jest to poezja intelektualna

15 lipca 2017, 20:37:09
Nigdy nie potrafiłem się zachwycić poezją Julii Hartwig. Ładnie ubierała w słowa bardzo mądre myśli, ale nie robiła tego w sposób odkrywczy, ani szczególnie poetycki.

15 lipca 2017, 21:33:59
Zachwycać? Mnie zachwyca Anna Świrszczyńska, zresztą ulubienica Miłosza. Nie była klasykiem, choć pewnie mogłaby być, wypełniła tę lukę, którą chyba über miał na myśli pisząc o poezji kobiecej nieroztkliwionej, pisała w tematyce bardzo aktualnej, podejmując ważne tematy no i co z tego? mocno przemilczana, coś tam się na szczęście działo, dzieje wokół jej poezji, ale w sumie brak kontynuacji.

16 lipca 2017, 08:15:10
16 lipca 2017, 12:26:59
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się